| GP Niemiec: Kubica siódmy, zwycięstwo Alonso |
W kontrowersyjnych okolicznościach poznaliśmy zwycięzcę wyścigu o GP Niemiec. Został nim Fernando Alonso dzięki Felipie Massie, który oddał mu pozycję po sugestii zespołu. Robert Kubica zakończył wyścig na siódmym miejscu broniąc pozycji przed atakami kierowców Mercedes GP.Start do wyścigu ułożył się wspaniale dla Ferrari. Fernando Alonso i Felipe Massa wyprzedzili ruszającego z pole position Sebastiana Vettela, a na prowadzenie wyszedł Massa. Dobrze wystartował również Robert Kubica, który miał szansę awansować o kilka pozycji, jednak Polaka przyblokował Lewis Hamilton z McLarena i nasz kierowca musiał zadowolić się utrzymaniem siódmej lokaty. Kubica od samego początku musiał utrzymywać za sobą faworyta gospodarzy Michaela Schumachera. Polak jechał wystarczająco szybko, aby siedmiokrotny mistrz F1 nie miał okazji zaatakować. Bardzo ciekawie zrobiło się po pit stopie naszego zawodnika. Polak na zmianę opon zjechał na 18 okrążeniu, a po wyjeździe z pit lane stoczył wspaniałą walkę z Schumacherem. Walka trwała przez kilka zakrętów, a zwycięsko wyszedł z niej Kubica. Później za bolidem Renault znalazł się drugi kierowca Mercedes GP, Nico Rosberg, ale również jemu nie udało się wyprzedzić Kubicy. W czołówce trwała zażarta walka o zwycięstwo. Jadący na drugiej pozycji Alonso był szybszy od Massy, ale nie potrafił znaleźć sposobu na wyprzedzenie kolegi z zespołu. Wtedy do akcji postanowił wkroczyć team. Na 49. okrążeniu inżynier wyścigowy Felipe Massy, Rob Smedley, przekazał Brazylijczykowi bardzo wymowną wiadomość. - Alonso - is - faster - than - you (Alonso jest od ciebie szybszy) - powiedział Smedley bardzo powoli i wyraźnie, podkreślając każde kolejne słowo. - Can you confirm you understand the message? (czy możesz potwierdzić, że zrozumiałeś?) - dodał. Chociaż Massa nic nie odpowiedział, to zrozumiał ponieważ po chwili przepuścił Alonso. Brazylijczyk po wyjeździe na prostą zaczął szybko zmieniać biegi nie wykorzystując pełnej mocy silnika. Dzięki temu Alonso nie miał kłopotów z wyprzedzeniem Massy. Z jednej strony trudno się dziwić, że Ferrari wolało, aby to Hiszpan wygrał ponieważ ma on więcej punktów w klasyfikacji generalnej od Brazylijczyka i większe szanse na mistrzostwo. Z drugiej strony, zwycięstwo w takim stylu pozostawia niesmak, o czym najlepiej świadczy smutna twarz Massy na podium, który dokładnie rok temu zaliczył fatalny wypadek na torze Hungaroring. Wyniki GP Niemiec1 Fernando Alonso Ferrari Zwycięzca 25 2 Felipe Massa Ferrari +4.1 sek. 18 3 Sebastian Vettel Red Bull +5.1 sek. 15 4 Lewis Hamilton McLaren +26.8 sek. 12 5 Jenson Button McLaren +29.4 sek. 10 6 Mark Webber Red Bull +43.6 sek. 8 7 Robert Kubica Renault +1 okr. 68 Nico Rosberg Mercedes GP +1 okr. 4 9 Michael Schumacher Mercedes GP +1 okr. 2 10 Witalij Pietrow Renault +1 okr. 1 11 Kamui Kobayashi Sauber +1 okr. 12 Rubens Barrichello Williams F1 13 Nico Hulkenberg Williams F1 +1 okr. 14 Pedro de la Rosa Sauber +1 okr. 15 Jaime Alguersuari Toro Rosso +1 okr. 16 Vitantonio Liuzzi Force India +2 okr. 17 Adrian Sutil Force India +2 okr. 18 Timo Glock Virgin +3 okr. 19 Bruno Senna Hispania Racing +3 okr. n/u Heikki Kovalainen Lotus n/u Lucas di Grassi Virgin n/u Sakon Yamamoto Hispania Racing n/u Jarno Trulli Lotus n/u Sebastian Buemi Toro Rosso |
| Administrator; 25.07.2010, 19:44
komentarze [137] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
"Zespół Ferrari został ukarany grzywną w wysokości 100 tys. dolarów za "team order" zastosowany w niedzielnym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Niemiec. Na torze Hockenheim prowadzący Brazylijczyk Felipe Massa przepuścił na 49. okrążeniu Hiszpana Fernando Alonso."
Tylko tyle... podobno to nie koniec kar. |
| Segitta 25.07.2010, 20:43 |
Czy nie odnosicie wrazenia,ze kierowcy i zespoly poprostu sobie kpia z przepisow z winy sedzow ? W ostatnim czasie byla lamana ogromna ilosc przepisow a kar praktycznie nie bylo. Sedziowie nie maja respektu bo sa zbyt lagodni. Pamietacie wyprzedzanie SC przez Hamiltona ? Za taki manewr powinni mu pokazac czarna flage i odeslac do pitstopu. Jazda na skroty Alonso i udawanie glupiego.Gdyby mial respekt do sedziow oddalby ta pozycje natychmiast.Rozumiem,ze przepisy sa lamane i beda ale sposob w jaki to robia teamy ostatnio jest kompromitujacy sedziow. |
| ziggy 25.07.2010, 21:45 |
Dokladnie robi sie to co w pilce kopanej. W kopanej Lato, Doniek czy Boniek... A formule kpienie z przepisow. Nie toleruje oszustwa i cwaniactwa... zlodziejstwa i nieuczciwosci. A lamanie przepisow i tolerowanie tego, jest namiastka takiej wlasnie dzialalnosci. |
| Segitta 25.07.2010, 22:08 |
Co za podejscie do sprawy! $100,000, co za zart! Taka sume to nawet nasz kolega Ziggy mogly wyluskac ze swojej skarpety. Zarty zartami ale uwazem ze za taki manewr, powinna byc diskwalifikacja. Massa i Alonso, oboje, powinni byc zdyskwalifikowani!
|
| Kamar 25.07.2010, 22:59 |
Kamar... jaki brak szacunku dla naszego kolegi Ziggy! Bez problemu wyluska sumke wieksza o jedno zero, z nowej plecionej zlota nicia, skarpetki. |
| Segitta 25.07.2010, 23:17 |
Mogli byscie zejsc ze mnie ! I taka mala rada. Wiecie panowie jak sie dochodzi do pieniedzy. Nie robi sie bez sensu rzeczy za ktore trzeba placic rachunki chocby ten rachunek opiewal na 1 dol.
|
| ziggy 25.07.2010, 23:36 |
Moim zdaniem powinni zdyskwalifikowac Masse za taki manewr. Gdyby sedziowie karali tak za kazdym razem to nikt by nikogo nie poprosil o przepuszczenie kolegi bo wiedzialby czym to grozi i ten sam i tak by go nie przepusci bo wiedzialby czym to grozi. 100.000 na FERRARI ???? |
| rosi 25.07.2010, 23:42 |
100 000 $ dla Ferrari to jak 2 zlote dla mnie. Chociaz z drugiej strony, przed paru laty za to samo w wykonaniu miszcza, nawet grosza nie zaplacili.
A miszczu dzisiaj w wywiadzie dla RTL udowodnil, ze jak na jego inteligencje, to ponad trzy lata czasu, to jeszcze dla niego za malo zeby sie nauczyc, jak sie wymawia nazwisko Roberta... |
| Janosik 26.07.2010, 01:25 |
Janosik, Czepiasz sie. A zastanowiles sie jak wymawiane jest nazwisko Mistrza w wielu regionach Swiata ? Nie slyszalem aby ktos sie o to obrazal. |
| ziggy 26.07.2010, 02:46 |
Caly czas nie daje mi spokoju to co zrobilo Ferrari. Przeciez w polowie sezonu nikt nie stosuje team order. Tlumaczenie ,ze Alonso byl szybszy ubliza inteligencji kibicow. Jesli byl szybszy to mogl wyprzedzac Masse a nie czekac na darowizne z jego strony. Massie powiedziano dzisiaj i ogloszono calemu swiatu,ze o tytul GP moze walczyc tylko Alonso choc roznica punktow jest w sumie do odrobienia. Jak ten chlopak bedzie sie czul i jezdzil z taka swiadomoscia,nie wiem. Jedno wiem ,ze to juz nie bedzie ten sam Fillipe. |
| ziggy 26.07.2010, 03:10 |
Mi również szkoda Felipe.Myślę że zespół nie spodziewał się tak dobrego startu Massy i dla tego zrobili to tak bezmyślnie i jawnie.Ośmieszyli się przed kibicami i gdyby Alonso zdobył WDC to na pewno ten incydent będzie wspominany. Obaj powinni zostać zdyskwalifikowani podczas wyścigu, a sędziowie żeby wyjść z twarzą powinni to zrobić chociaż teraz. A przy okazji Robert i Pietrov zyskali by parę punkcików więcej. Pozdrawiam |
| gsm 26.07.2010, 06:31 |
Ziggy czepiam sie z dwu powodow po pierwsze, bo miszczu nie jest ktos tam z drugiego konca swiata lecz pilotem F1 i byloby wskazane, zeby umial wypowiedziec poprawnie przynajmniej nazwiska swoich 25 pozostalych rywali a po drugie, bo jakims dziwnym trafem w swach wywiadach przekreca tylko i wylacznie nazwisko Roberta. Czasami wydaje mi sie, a wlasciwie jestem prawie pewien, ze robi to celowo. |
| Janosik 26.07.2010, 10:38 |
Jeszcze raz o tych skrzydlach. Tym razem po polsku
http://f1.pl/Artykul.82+M5a302f0 61a2.0.html |
| Janosik 26.07.2010, 10:51 |
Gdybym miał decydować o tym jak należy ukarać ferrari to na myśl przychodzi mi jedno rozwiązanie.
Należałoby uznać, że GP Hockenheim nie miało zwycięzcy . Alonso i Massa ex equo na 2 miejscu.
W ten sposób wyniki wyścigu nie byłyby wypaczone, a Ferrari i Alonso ukarane utratą 7 pkt co wydaje mi się salomonowym rozwiazaniem.
Alonso nie wywalczył na torze 1 miejsca więc nie powinien czuć się skrzywdzony takim obrotem sprawy, a ferrari dostałoby nauczkę, że team order się nie opłaca.
|
| Darkiel 26.07.2010, 15:04 |
Nie dziwcie się miszczowi, on nie ma powodów aby dobrze wspominać Kubicę i na pewno wie jak się wymawia nazwisko Roberta. Z pewnością zapamiętał 2 przegrane ostatnio pojedynki 1 na 1 z Robertem. Można powiedzieć, ze to był mecz i rewanż  . Najpierw MSC wyjeżdżając z boksów (GP Kanady) próbował (w dosyć niebezpieczny sposób) wyprzedzić Roberta teraz sytuacja się odwróciła, i Robert wyjeżdżając z Pit Lane nie dał sobie odebrać prowadzenia. Oba pojedynki dosyć spektakularne i co ważne zauważone przez realizatorów transmisji. To podwójne fiasko zamierzeń miszcza widział cały świat. |
| Darkiel 26.07.2010, 15:16 |
Jeszcze wrócę do sprawy wymowy nazwiska Kubicy.
Komentatorzy niemieckiej RTL miewali z tym kłopoty jedynie w pierwszym sezonie startów Kubicy. A i tak przekręcali je nieznacznie (na modłę anglosaską: Kubika).
Od dawna juz w niemieciej telewizji nazwisko Kubica wymawia się poprawnie. Poprawnie wymawia je również expert Niki Lauda. Uważam, ze dzięki temu właściwie każdy niemiecki kibic F1 ma zakodowane w podświadomości jak należy wymówić nazwisko Roberta. |
| Darkiel 26.07.2010, 15:24 |
Przykro mi Viga,ze Twoj ulubieniec tak brzydko sie zachowal. Jeszcze raz pokazal dlaczego go nie lubie i nie szanuje. Najlepiej podsumowal to Lauda kiedy uslyszal jak Alonso zaprzecza,ze byl to team order :
" Nigdy nie słyszałem, aby kierowca mówił takie pierdoły! On nie ma charakteru " |
| ziggy 26.07.2010, 15:41 |
Na kanale Speed tez wszyscy komentatorzy wymawiaja nazwisko Roberta poprawnie choc sa angielojezyczni. Ciekaw jestem co Ferrari zrobi w nastepnych wyscigach jak Massa bedzie przed Alonso. Tak sie moze zdarzyc. Massa to swietny kierowca i w wysmienitym bolidzie moze nieraz byc przed Alonso. Beda musieli strategie wyprzedzania ustalac raczej w garazu a nie przez radio. W kazdym razie wszyscy beda im patrzec na rece. Beda w duzym klopocie aby zrobic na sile mistrza z Alonso. |
| ziggy 26.07.2010, 16:01 |
Lauda powiedział: " Nigdy nie słyszałem, aby kierowca mówił takie pierdoły! On nie ma charakteru " Mozna by rzec, przyganiał kocioł garnkowi  . I w dodatku Niki ma wybiórczą pamięć albo nie słuchał co w przeszłosci na różne tematy wygadywał miszczu. |
| Darkiel 26.07.2010, 16:28 |
Przypomnijcie sobie wyścig na którym Nick nie oddał pozycji Robertowi i jakie były wtedy komentarze ,a ten jeden punkt więcej, dawał trzecie miejsce Robetowi na koniec sezonu.Ferrari ma teraz mocy bolid i jeszcze szanse na pierwsze miejsce,dlatego będą walczyć o każdy punkt nawet kosztem Felipe. |
| Olo 26.07.2010, 17:00 |
Olo, Twoje rozumowanie jest bledne. Gdyby wygral Massa mialby 93 punkty a Alonso 115. To tylko 22 punkty roznicy w srodku sezonu ! Jak mozna w takiej sytuacji powiedziec Massie,ze jest tzw zajacem w zespole i nigdy nie zdabedzie GP bo Ferrari z gory zalozylo,ze tylko Alonso jest wart tego tytulu. Podejrzewam,ze tak otwarte ogloszenie calemu swiatu takiego stanowiska przez Ferrari musialo bardzo podlamac Masse. Gdyby to bylo przed ostatnimi zawodami moglbym to w jakis sposob zrozumiec ale nie w polowie sezonu i w taki sposob. |
| ziggy 26.07.2010, 17:24 |
Darkiel, Lauda jest znany z niewyparzonego jezyka i tez go nie lubie co nie znaczy,ze nie popieram jego niektorych wypowiedzi.To jest taki Palikot F1. Czasami plecie trzy po trzy w chamski sposob ale tez czasami mowi z sensem. I ta jego ostatnia wypowiedz jest bardzo sensowna (choc podejrzewam,ze jako Austriak nie na reke mu zwyciestwo Alonso bo zagraza to jego pupilkowi Vettelowi jezdzacego dla Austriackiego zespolu i stad to oburzenie) |
| ziggy 26.07.2010, 17:32 |
No o to mi chodziło. Obiektywizm Laudy kończy się kiedy trzeba skrytykować swojego ulubieńca (nie ważne czy to ma byc Vettel czy Heidfeld czy inny aktualnie forowany przez RTL niemiecki kierowca).
Massa może i ma szanse okazać się lepszym od Alonso na koniec sezonu, ale właściwie przegrał juz swoja szansę na mistrzostwo świata. Różnica pomiędzy nim a liderami w klasyfikacji jest raczej nie do odrobienia. Te 22 czy 40 pkt straty do Alonso to w swietle rywalizacji o mistrzostwo świata przepasć tylko teoretycznie mozliwa do przeskoczenia,
Na tle Alonso Massa jak do tej pory spisywał się dosyc przeciętnie, w zadnym z zespołów czołowej trójki takiej różnicy pomiędzy kierowcami nie ma.
Szanse Alonso na tytuł są na styku, musi brać wszystko co jest do wzięcia wszak rywale również będą zdobywać punkty.
Pisałem wcześniej, ze role powinny być przydzielone w "domowym zaciszu" i zaakceptowane przez obu kierowców, a nie w ferworze walki na torze i nie w taki ordynarny sposób jak to zrobiło ferrari. |
| Darkiel 26.07.2010, 18:33 |
Ziggy,ale Alonso nie jest moim ulubiencem,jest nim Roberto Kubica i Lewis Hamilton. Ale to prawda, Fernando nadal w pewnym stopniu lubie i jest mi przykro,ze zachowal sie nie fair,widze Jego wady,ale mam do niego troszke slabosc z wczesniejszych lat Jego jazdy i ogladania F1,moze dlatego czasami znajduje w Nim te cechy za ktore Go kiedys polubilam. To swietny,waleczny kierowca,ale musi chyba skupiac na sobie cala uwage zespolu,tak Go nauczyl Briatore. Moze podobnie zachowywal sie w McLarenie,tylko ze Hamilton,to nie Felipe,czy Fisichella i dobrze,a teraz jest Ferrari...
Nigdy nie akceptowalam Team Order,nie chce,aby ktokolwiek oddawal swoja na torze wywalczona pozycje,bo to nie w porzadku,ale przyjmuje do wiadomosci,wiem,ze TO w F1 istnialo prawie od zawsze i pewno bedzie istnialo nadal,czy chcemy tego,czy nie. Formula 1 to sport zespolowy podobno,nie ma tam "ja",jest "my" i pozniej juz chyba nic. Wielu kierowcow to rozumie,nawet Robert,Kimi i jeszcze inni mowili to. 100 tys. dolarow dla Ferki nie jest chyba wcale tak malo. Inne zespoly od 2002,gdy TO zostalo zakazane przepisami i tak je robilo wiele razy,tylko ze w mniej wyrazny sposob niz wczoraj,ale i tak wszyscy wiedzieli,wiec czemu wtedy nie bylo kar,a teraz nagle polowanie na czarownice? F1 jest wspaniala, piekna,ale czasem troche niesprawiedliwa i trudno to zrozumiec.
Najbardziej szkoda mi Felipe,mily i bardzo dobry kierowca,a dano Mu w taki przykry sposob do zrozumienia,ze jest 2 w zespole. Mysle,ze nadal bedzie to ten sympatyczny i kiedy trzeba waleczny Massa,tylko ze On i Smedley moga miec teraz w Ferrari troszke przechlapane,bo stajnia z Maranello jak zaden inny zespol juz od czasow Enzo Ferrari jest czula na punkcie lojalnosci jeszcze bardziej chyba jak Vito Corleone. |
| viga 26.07.2010, 18:36 |
Viga, Massa wedlug mnie bedzie sie juz tylko "wozil" w startach na torze. On juz nie ma o co walczyc ani nic do udowadniania. Jesli tylko wysunie sie przed Alonso zostanie natychmiast cofniety za jego plecy. Z drugiej strony na co on liczyl pozostajac w zespole z Alonso ? Teraz nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem i robic smutne miny. Musi przyjac jak mezczyzna fakt,ze jest tylko "drugim" przez nastepne lata. Dopoki bedzie Alonso w Ferrari moze zapomniec o tytule mistrza swiata. |
| ziggy 26.07.2010, 19:08 |
Smieszy mnie hipokryzja McLarena kiedy krytykuje Team Orders innych zespolow a sami wrzeszcza FUEL CRITICAL do kierowców kiedy ci próbują walczyć. Team Order to nie tylko zgoda na wyprzedzenie ale kazde inne polecenie nakazujace zawodnikowi zachowywanie sie na torze wedlug zyczen kierownictwa a nie zamiarow kierowcow. |
| ziggy 26.07.2010, 19:35 |
"Jakim hipokrytą trzeba być aby tak się wypowiadać o przeciwniku, robiąc dokładnie to samo. Gdzie jest pozwolenie na walkę kierowców w Macu? FUEL CRITICAL drą sie tylko inżynierowie do kierowców kiedy Ci próbują walczyć. Może nie ustawiają kierowców w kolejności na mecie (chociaż ciężko to powiedzieć bo zazwyczaj "ten właściwy" wygrywa) ale na pewno nie zezwalają na walkę" Bugalon (na F1.pl)
Ziggy,ten Bugalon to Ty,czy zerżnąłeś od Niego posta?;) |
| Gienek 26.07.2010, 20:48 |
"gdy TO zostalo zakazane przepisami i tak je robilo wiele razy,tylko ze w mniej wyrazny sposob niz wczoraj,ale i tak wszyscy wiedzieli,wiec czemu wtedy nie bylo kar,a teraz nagle polowanie na czarownice?"
Vigusiu, wszyscy to robili,wszyscy o tym wiedzieli,ale trudno to było udowodnić,więc FIA "odwracała oczy w drugą stronę" i każdy był zadowolony;)
Pamiętam jak wtedy mówiliśmy:" jak już to robią,to niech to zrobią otwarcie,a nie robią głupiego z nas i siebie". No to teraz Ferrka zrobiła to otwarcie. Skutek?
...Nasze (kibiców F1) powszechne oburzenie ich bezczelnością,no i sędziowie nie mieli wyboru i tym razem MUUUSIELI "zauważyć" złamanie przepisów. Z tego wniosek,że "szczerość" nie popłaca...hehe;) |
| Gienek 26.07.2010, 20:57 |
Gienek, To nie ja. Po prostu chcialem wam przyblizyc opinie kogos kto mysli tak jak ja.Robie tak czesto po przeczytaniu czegos ciekawego o czym chetnie chcialbym sie podzielic na tym forum. Podpisuje sie pod tym obiema recoma. Wiele razy wyrazamy opinie zaczerpniete z artykulow lub blogow .Jesli to jest zaczerpniete z artykulu to z reguly podaje imie autora.Jesli z innego blogu to tego nie robie bo blogerzy ukrywaja sie za pseudonimami. Nie widze nic w tym zlego. |
| ziggy 26.07.2010, 21:20 |
No moralność,to Ty masz iście amerykańską;) Zerżnąłeś cudzą wypowiedź z jednego forum,przerobiłeś i przedstawiłeś na drugim jako własną. Oczywiście nie widzisz w tym nic złego. Ech Ziggusiu...nie mam już siły na Ciebie...;) |
| Gienek 26.07.2010, 22:07 |
Gienek, Przesadzasz! Przedstawilem cudza mysl a nie zerznalem wypowiedz. Chyba zauwazyles.ze uzylem swoich slow (oprocz tego angielskiego,ktore tez nie bylo wlasciciela mysli) Czy Ty nigdy nie wyrazales cudzych mysli ? Prosze Cie ,nie badz hipokryta. Kazdy,nawet nieswiadomie wyraza mysli,ktore zostaly mu podane w szkole czy w mediach. Nie widze nic w tym zlego. Mysle,ze chcesz mi dopiec . Ot,co ! |
| ziggy 26.07.2010, 22:43 |
Jeszcze jedno Gienek, Gdybym bylo tak jak mnie oceniasz to szedlbym w zaparte i wmawial Ci,ze to moja mysl i calkowity przypadek,ze ktos o tym samym napisal w podobny sposob.Przeciez o tych samych faktach pisza jednoczesnie rozni redaktorzy w roznych pismach i nikt ich nie posadza o plagiat.Ja nawet nie pamietam gdzie to przeczytalem.Pamietalem tylko sens i przeslanie. Chcialem sie tym podzielic na tym forum i spotkala mnie kara.Czy Ty nie jestes przypadkiem z ZAIKS-u ?
|
| ziggy 26.07.2010, 23:10 |
A mi Ziggy cos sie wydaje,ze Felipe bedzie chcial teraz na torze bardzo udowodnic,ze nie jest wcale gorszy od Alonso i ze Oni zrobili zle,nie ma On chyba nic do stracenia,a i moze zespol juz nie bedzie taki,ale wiem,ze o tytule nie ma pewno co marzyc. Oj i wszedzie slysze,ze Massa powinien byc mezczyzna i tak to spokojnie wszystko przyjac,bez slow i lez,bo podobno chlopaki nie placza,ale ja wlasnie za to Go lubie,ze On czasami to robi;) Masz racje Gienek,kiedys naprawde tak bylo,ze na jedne rzeczy przymykalo sie oczy,a na inne otwieralo szeroko jak spodki:) Wiesz,chyba sie troche posmiejesz,ale co tam,powiem Ci,ze chociaz niektorzy zarzucaja Massie,ze powinien zignorowac polecenie zespolu i walczyc z Fernando o pozycje (ja tez bym to chciala),albo przepuscic Alonso inaczej,no tak po cichutku,to ja wlasnie nawet podziwiam Felipka troche za to,ze zrobil to tak jak zrobil,bez udawania. Bo tak sobie pomyslalam troche,ze team order na torze zawsze pozostanie team order wszystko jedno kiedy i jak... Nie wiem jak Inni,ale ja jakos wogole nie zgadzam sie z tamta opinia o McLarenie,wlasnie niedawno polubilam nawet M.Whitmarsh'a,chociaz nie zapomne Mu tego wywiadu o sztucznym zyciu. Ale teraz On chyba tak raczej w delikatnych slowach to cale TO Ferrari ujal i nic za bardzo nie mowil w wywiadzie, w przeciwienstwie do Pana Hornera,ktory skrytykowal bardzo i mial przy tym mine jak wsciekly bąk po wypiciu Red Bulla |
| viga 26.07.2010, 23:55 |
Viga, Obawiam sie,ze Ferrari nie pozwoli mu udowadniac,ze jest lepszy od Alonso. Taka byla mysl przewodnia tego co sie stalo w Niemczech. Przeciez ile razy bedzie przed Alonso i mial szanse na lepsze punkty,kaza mu go przepuscic bo to jest w interesie Ferrari.Inaczej caly ten balagan w Niemczech nie mialby sensu. |
| ziggy 27.07.2010, 02:06 |
Ciekaw jestem co sie stalo z tymi wszystkimi krytykantami Petrowa ? Jak mu nie wychodzilo to mielismy niekonczace sie krytyczne opinie o jego umiejetnosciach. Jak pokazal,ze umie jezdzic to praktycznie cisza. Sledzilem (jak zwykle) czasy w sektorach Roberta i Petrowa i powiem wam,ze Petrow uzyskiwal czesciej czasy lepsze od Roberta. Zreszta popatrzcie na jego tempo i Roberta. Na poczatku przegrywal kilkanascie sekund do Roberta a pozniej przez prawie 50 okrazen utrzymywal sie ponizej 5 sekund. Dopiero kiedy Rosberg zaczal wstrzymywac Schumachera i Petrowa roznica doszla do ok 10 sek. I jak pieknie wyprzedzal ! Mysle,ze to kierowca o duzym potencjale,potrzebujacy wiecej doswiadczenia w F1. Prosze zwrocic uwage jak on umie sie znalezc w trakcie startu. To bardzo duza umiejetnosc.Oczywiscie jedna jaskolka nie czyni wiosny ale ja wierze,ze bedzie juz tylko lepiej. |
| ziggy 27.07.2010, 04:49 |
Ziggy... uparty jestes jak poczciwe zwierzatko... ale nie obrazajmy tej poczciwiny porownaniem do Ciebie. W dalszym ciagu uwazam ze miejsce Pietrowa nie jest w Renault. Kupili jemu miejsce, ale to nie wystarcza. Trzeba miec talent ktorego brak. |
| Segitta 27.07.2010, 09:50 |
Sigitta niestety masz racje. Punkt pietrowa bardzo mnie cieszy ale musialem znow bardzo dlugo na niego czekac. Przyznam szczerze, ze to nie jest to czego po nim oczekiwalem... Renia potrzebuje punktow, ktore pozwola przeskoczyc Merca. Sam Robert nie jest w stanie tego dokonac. |
| Janosik 27.07.2010, 14:48 |
sory mialo byc oczywiscie Segitta |
| Janosik 27.07.2010, 14:49 |
Segitta, Nudzi Ci sie bez "cepowania" obelgami ? Porownywanie czyichs zachowan do zwierzat nie jest najlepszym sposobem na prowadzenie konstruktywnych dyskusji. Co do Petrowa to jak to mowia: pozyjemy,zobaczymy.
|
| ziggy 27.07.2010, 15:17 |
Segitta, Jeszcze jedno. Teraz to kazdy jest madry i probuje wybrzydzac. A powiedz mi madralo kto byl dostepny na rynku F1 do kupienia (choc nie wiem za co ) Petrow nie dosc,ze jest najlepszy z "nowicjuszy" to jeszcze wniosl troche kasy w chwili,kiedy Renault przedlo bardzo cienko i nie bylo na prace nad R30.Dzieki miedzy innymi jego pieniadzom Robert mial lepszy bolid. Nikt tak naprawde nie chcial podpisac umowy z Renault. Obchodzili je jak zdechlego kota. Nawet Kubica mial stracha,ze sie wychylil zbyt szybko z podpisaniem umowy. Czy o tym wszystkim juz zapomniales ? Widze,ze szefowie Renault maja wiecej lojalnosci wobec swojego zawodnika niz Ty. I ciagle w niego wierza. |
| ziggy 27.07.2010, 21:01 |
Ziggy... "Nudzi Ci sie bez "cepowania" obelgami ? " Odebrales moje slowa jako obelgi a nie taka intencja byla moja wypowiedz. Piszac prosto, mozna to tak zrozumiec - jestes uparty jak poczciwy osiolek, albo jeszcze bardziej. Czy to sa obelgi? Czesto tak sie mowi nawet do dobrych przyjaciol. Bez obrazy dla nich. Jezeli tak bardzo Cie urazilem, to przepraszam. |
| Segitta 27.07.2010, 21:15 |
No,dobrze. Powiedz mi lepiej czy w mojej wypowiedzi o Petrowie nie jest przypadkiem duzo racji ? |
| ziggy 27.07.2010, 23:16 |
Zyggi to prawda, ze Pietrow jest najlepszy z nowicjuszy ale ma tez najlepszy bolid wiec to porownanie jest relatywne. Jednak roznica punktowa miedzy Witkiem a Robertem jest wieksza niz miedzy pozostalymi nowicjuszami a liderami zespolow. |
| Janosik 27.07.2010, 23:25 |
A zanim pojde spac,to jesli moge tez troszku cos "mondrego" dodam;) Wiem,ze kazdy moze i ma prawo miec swoja opinie o Vitku,szanuje bardzo zdanie Segitty,Janosika czy kazdej innej Osoby,ale tu chyba bardziej zgadzam sie z Ziggy,bo wydaje mi sie,ze tak wlasnie bylo jak mowi. Jesli z moja pamiecia jest wszystko ok,to cos pamietam,ze nikt za bardzo chyba nie chcial przyjsc wtedy do Renault na 2 kierowce,a i Robert czasami bylo widac w wywiadach,sie chyba troche obawial,czy dobrze wybral,nawet ja sie troszke wtedy balam o Niego,chociaz wbrew sobie wierzylam w ten zespol. Gdy Reno bawilo sie juz prawie piaskiem na dnie po tym co zrobili,to jednak FIA i inne zespoly zaufali Im znowu i zawierzyli. Wtedy sie bardzo cieszylam,ze dano Im szanse i teraz tez,ze ci ludzie z Renault odwdzieczaja sie wszystkim,nam kibicom i Robertowi jak tylko moga uczciwoscia i wola walki za zaufanie i wiare,ktora On Ich obdarzyl oraz tez Vitkowi,bo pomimo Jego bledow,caly czas wierza w Niego,jak i ja. A czasami tak bywa,nawet w F1 i to nie bajka chyba, ze takie male rzeczy tez sie licza,nawet gdy kasa jest tak bardzo duza i wazna,bo to zawsze chyba dziala w dwie strony,im wiecej ma sie wiary w ludzi, to jakos potem wraca i tym bardziej Oni wierza pozniej w innych... |
| viga 27.07.2010, 23:54 |
Można się bez zadnych zastrzeżeń zgodzić ze wszystkim co w swoim ostatnim poscie napisał Ziggy o Pietrowie.
No może poza tym, że Pietrow jest najlepszym z debiutantów. W zasadzie wiadomo tylko tyle, że uskladał najwięcej punktów.
Ale czy to o czymkolwiek świadczy? 1. Jeździ najlepszym bolidem, więc trudno o porównania. Może gdyby porównaść liczbę błędów jakie poczynili debiutanci, może ile razy kto dojechał do mety może takie kryteria byłyby bardziej miarodajne niż liczba zdobytych punktow.
2. Ktoś słusznie zauważył, że różnica między 1 a 2 kierowcą w zadnym innym zespole nie jest tak drastyczna. Ja dodam do tego porównanie wyników kwalifikacji do wszystkich tegorocznych wyscigów. Pietrow nie dość że przegrywa z Robertem do zera, to w 90 procentach przegrywa jakościowo (ze 2 razy przydarzyło mu się Q1 a Robert ma tu skuteczność 100%, i regularnie przegrywa quale z kierowcami jeżdżącymi w słabszych bolidach.)
Ja nie mówię, że Witek jest słabym kierowcą. Twierdzę, że jest za słaby do teamu z aspiracjami a Renault jest takim zespołem.
Można się zgodzić z Ziggym, że Pietrow wart jest tyle co kasa jaką ze sobą wniósł lub odwracając sytuację Renault zakontraktował najlepszego kierowcę na jakiego było w danej chwili ten zespół stać.
Jeśli mozliwości finansowe Renault nie pozwolą na zatrudnienie w przyszłym sezonie kogoś bardziej renomowanego od Pietrowa to Vitalij siłą rzeczy będzie najlepszym wyborem na jaki stać ten zespół.
A plany podboju F1 trzeba będzie chyba na kolejny sezon przenieśc, chyba że Vitek zaskkoczy wszystkich.
Ale nawet 2 Kubiców nic nie poradzi jeśłi zabraknie kasy na wdrazanie nowych wynalazków. A obawiam się, że przedłużenie kontraktu z Pietrowem, bedzie pierwszym sygnałem, że z finansami krucho. |
| Darkiel 28.07.2010, 00:18 |
Cale szczescie,ze przynajmniej Viga ma dobra pamiec. Rozumiem tych wszystkich,ktorzy nabrali apetytu po tym jak swietnie spisuje sie Robert i chcieliby aby Petrow zdobywal wiecej punktow.Sa jednak rzeczy,ktorych przeskoczyc nie mozna.Powtarzam to po raz ktorys - ci tzw nowicjusze nie mieli wystarczajacej ilosci treningow tak jak ich poprzednicy. Rozumie to swietnie szef Renault i dlatego tak bardzo chwali i sie cieszy jesli Petrow zaliczy dobry wyscig. Jednoczesnie nawoluje do powrotu do mozliwosci treningow miedzy zawodami.I prosze nie porownywac Petrowa do Hamiltona,Vettla czy Roberta. O tym aby powiedziec czy jest on gorszy czy lepszy bedziemy mogli powiedziec w nastepnym sezonie. Choc patrzac na polityke zespolow,nikt nie chce nowicjusza w zespole z pierwszej piatki(oprocz poki co Renault) a wiec nie beda mieli takiej mozliwosci pokazania swoich mozliwosci jak na poczatku swoich startow Hamilton,Vettel czy Robert. A jak powiewdzial nasz ulubieniec - kierowca to tylko 5% a 95% to bolid. Czekam na podwazenie mojego toku rozumowania. |
| ziggy 28.07.2010, 00:34 |
Darkiel, Ty chyba ogladasz inna formule. Z wszystkich kierowcow jezdzacych pierwszy sezon Petrow popelnia najmniej bledow. Juz zapomniales co wyprawiaja inni ? Kazdy nowicjusz placi frycowe i popelnia bledy. Ale on nie popelnia tak zenujacych bledow jak jego koledzy.Czy chcesz przykladow ? Petrow nie dojechal wiele wyscigow z powodu awarii bolidu albo uszkodzenia bolidu w trakcie walki z zawodnikiem o duzo wiekszej renomie.Zwroc uwage,ze on nigdy nie oskarza nikogo ani nie lamentuje. Moze gdyby to robil jego pozycja na rynku bylaby duzo wyzsza.
|
| ziggy 28.07.2010, 00:44 |
Ziggy oglądam tę samą F1 co Ty.
Nigdzie nie napisałem, ze Pietrow jest najlepszym bądź najgorszym z debiutantów. Postawiłem tylko pewne pytania i stwierdziłem, ze bardzo trudno ocenic jakim jest kierowcą.
To wszystko co piszesz o braku testów i patrzeniu przez odpowiedni pryzmat na nowicjuszy itp to tak jakbyś przytaczał moje słowa z kilkunastu poprzednich dni. Tutaj pełna zgoda.
Nie zmienia to w niczym, mojej opinni, że żadnego czołowego zespołu z aspiracjami na podium nie stać na zatrudnianie niesprawdzonych debiutantów.
Gdyby był powrót do dawnego regulaminu, to Witia mógłby stosunkowo długo terminować jako 3 kierowca w czołowym zespole zanim by dostał swoją szansę. Spójrz na Mercedesa, tam 3 kierowcą jest Heidfeld (dobry i sprawdzony a szansy w tym sezonie nie otrzymał bo szefowie uważaja, że Nico i miszczu sa lepsi).
Wracając do Witka, gdyby zaczął karierę F1 jako 3 kierowca (przy starych przepisach oczywiście) w którymś ze słabszych zespołów to pewnie szybciej by dostał swoją szansę na udany debiut (udany bo miałby za sobą atut w postaci iluś tam tys. treningowych kilometrów w bolidzie F1.
Takie debiuty jak debiut Hamiltona w zespole ze scisłej czołówki to wielka rzadkość i tylko nielicznym wybrańcom losu jest ona dana. |
| Darkiel 28.07.2010, 01:12 |
Darkiel, Masz racje. Nie zgadzam sie tylko z jednym stwierdzeniem,ze zespol z czolowki nie moze sobie pozwolic na takiego (w domysle slabego) kierowce jakim jest Petrow.A ja sie pytam ; kto jeszcze zostal na rynku o wiekszych umiejetnosciach od Petrowa. Jest kilku z wiekszym stazem ale to kierowcy-przepraszam za moj francuski- bez jaj. Szukaja kasy i latwego zycia w F1. Pertow jest swiezy i jeszcze mu sie chce.Wolalbym sto razy Petrowa w Renault od Kovalainena , Truliego czy im podobnych. |
| ziggy 28.07.2010, 01:53 |
Kowalskiego to Ty lepiej odpukaj w niemalowane drewno bo jeszcze zapeszysz  . On już pokazał ile jest wart w Mclarenie. A kto mówi żeby Kovalajnenów czy innych nieudaczników do czołowych zespołów zatrudniać? Zespoły ze ścisłej czołówki (a ściślej kasą jaką dysponują) mają wielką "moc sprawczą" i potrafią prawe dowolnie kształtować rzeczywistosc transerową w taki sposób aby odnieść maksymalne korzyści. Jeśli jest kasa to możliwe są rozwiązania kontraktów za obustronną zgodą i niemozliwe zdawałoby się do przeprowadzenia transfery. Na koniec sezonu możemy byc swiadkami wielu zakakujących ruchów personalnych. Np. nie byłbym w 100 proc pewien, ze składy Ferrari, RBR czy Mercedesa (pomimo obowiązujących kontraktów nie ulegną zmianie). Do tego dochodzi paru niezagospodarowanych kierowców typu Kimi czy Quick Nick. Mamy 5 liczących się zespołów w których powinno być miejsce dla 10 najlepszych kierowców swiata. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie że Pietrow już po tym sezonie do tej 10 sie zamelduje. A na eksperymenty i naukę jest miejsce w słabszych zespołach. Z drugiej strony nie wiadomo co w niektórych kierowcach drzemie, przynajmniej tych co się nie zdążyli skompromitować tak jak np Kovalainen czy nieszczęsny Fisichella zastępując Massę w ferrari. Kto by powiedział 3 sezony wstecz, ze taki Webber, Vettel czy Button to asy kierownicy i przyszli mistrzowie bądź czołowi pretendenci do mistrzostwa. |
| Darkel 28.07.2010, 03:21 |
Darkiel, "Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie że Pietrow już po tym sezonie do tej 10 sie zamelduje" Ja jestem przy zdrowych zmyslach i uwazam,ze jest on w tej chwili 12 zawodnikiem. Jedynie zawodnicy Force India sa ciut lepsi od niego ze wzgledu na wieksze doswiadczenie. Troche doswiadczenia i bedzie reguralnie punktowal.Popatrz jeszcze raz uczciwie na ostatnie zawody. Swietny start (jak wiekszosc w jego wykonaniu) wyprzedzanie na torze i utrzymywanie tempa Shumachera,Rosberga i Kubicy. On naprawde uczy sie coraz wiecej.Juz nie panikuje kiedy jest atakowany jak rowniez sam potrafi trzymac nerwy na wodzy.Jeszcze kilka wyscigow temu atakowalby Schumachera i skonczylo by sie tym,ze zostalby wywieziony przez starego wyge na pobocze.Tym razem odpuscil i dowiozl 10 miejsce.Ten chlopak szybko sie uczy. |
| ziggy 28.07.2010, 04:49 |
Osobiscie popieram raczej poglady Darkiela niz Ziggy ale moim mottem jest: pozyjemy - zobaczymy.
Poki co nalezy zyczyc Witkowi jak najlepszych wynikow a Reni, by w przyszlym sezonie miala dwu DOBRYCH kierowcow i tyle kasy, by stac ja bylo na wszystko co potrzebne by isc do przodu... |
| Janosik 28.07.2010, 10:02 |
Nowości na Węgry:
http://tnij.org/hqpx |
| Gienek 28.07.2010, 10:40 |
Wypowiedz Ecclestone o koniecznosci zredukowania ilosci zespolow w F1:
"nowe zespoły tak naprawdę nie przyniosły nam żadnych korzyści. Gdyby któryś z nich przestał pojawiać się na wyścigach to nie wydaje mi się, że publiczność stałaby się mniejsza, telewizory zaczęłyby być wyłączane czy gazety przestałyby pisać o F1, czyż nie?”
I niech mi ktos powie ,ze formula 1 to nie jest przede wszystkim biznes. Oj pazerny na kase jest ten staruszek.
|
| ziggy 28.07.2010, 16:09 |
Janosik,
Milo mi,ze przynajmniej motto mamy takie same,
"Co do Petrowa to jak to mowia: pozyjemy,zobaczymy. ziggy 27.07.2010, 15:17 "
|
| ziggy 28.07.2010, 17:10 |
Heidfeld: "Mein Ziel ist, nächste Saison wieder als Einsatzfahrer in der Formel 1 zu sein."
"Moim celem jest, w przyszlym sezonie znow jako kierowca wyscigowy w F1 byc."
Wiem ze to nie "gramotnie" ale tak wyglada tlumaczenie z niemieckiego na polski.
http://portal.gmx.net/de/themen /sport/formel1/10879616-Heidfeld-sieht-Zukunft-nic ht-bei-Mercedes.html |
| Janosik 28.07.2010, 17:57 |
Ludzie narzekaja ,ze musza placic ponad 100 Euro za miejsce na "trawce" aby ogladac wyscig na Wegrzech. W Monte Carlo za widok z ulicy kosztowal 250 Euro a dla wypasionych 5000 Euro za pobyt w garazu. Teraz macie pojecie jaka kase robia zaangazowani w tym biznesie jesli srednio jest 75000 kibicow na zawodach. Delikatnie liczac to jest ok 150 mil Euro. Doliczajac TV i reklamy robi sie z tego niezly biznes. |
| ziggy 28.07.2010, 20:32 |
No i wyglada na to,ze Petrow bedzie w 2011 roku w Renault. I slusznie !! |
| ziggy 28.07.2010, 21:37 |
Chyba wszystko zostało już powiedziane na temat zamiany miejsc: Massa – Alonso. Jednak nie mogę się powstrzymać.
Alonso: „Wygrałem! Tylko dzięki Felipe! Gra była czysta, ale pomógł mi bardzo, bo wyprzedzenie Jego – graniczyło z cudem. Na miękkich oponach był zdecydowanie szybszy, ale na twardych ja byłem szybszy. Niestety nie byłem dostatecznie szybki, żeby Go wyprzedzić. Dlatego bardzo Mu dziękuję, że umożliwił mi zwycięstwo i tym samym realną szansę na walkę o tytuł.” - taka wypowiedź była możliwa. Ale żeby tak powiedzieć, trzeba być „manem”. Jak do tej pory Alonso ciągle nie wie, kto mu pomaga i w jaki sposób (Nelson Piquet Jr, Massa) – może po prostu rżnie głupa? Przepis zakazujący poleceń zespołowych, według mnie jest głupi i nierealny, ale czy to usprawiedliwia zachowanie Wielkiego Alonso? - jak dziecko.
|
| Marys 29.07.2010, 00:21 |
Pietrow – zostało 8 wyścigów. Może się okazać, że jest bardzo dobrym nabytkiem. Zacytuję: „poczekajmy – zobaczymy”. Moje zdanie – Pietrow ma 90% szans na pozostanie w Renault. Ma duży talent i myślę, że w następnych wyścigach będziemy mogli Go podziwiać i docenić. Dużo w tym wiary, ale jednak stawiam na Witalija.
|
| Marys 29.07.2010, 00:55 |
Marys, Pozostaly mu tory na ktorych nigdy nie startowal. Bedzie mu duzo trudniej.Bedzie mogl pokazac czego dotychczas sie nauczyl. To,ze Petrow zostanie na 2011 rok w Renault wyczytalem na blogu Renault.Tak wynikalo z wypowiedzi szefa Renault. Co do Alonso to ja organicznie nie cierpie takich cwaniaczkow.Nie wiem czy pamietasz co powiedzial po zatrudnieniu Hamiltona w McLarenie jako drugiego kierowcy.Powiedzial doslownie,zeby nie liczyli na mistrzoswo konstruktorow bo on sam tyle punktow nie zrobi.Jak to sie skonczylo wszyscy wiemy.Totalna kompromitacja Alonso. uciekl do Renault gdzie byl zamieszany w afere drukowania wyniku.Tylko nie mow,ze nic o tym nie wiedzial bo narobie sobie zajadow. Teraz w Ferrari na sile chce wygrac GP lamiac przepis za przepisem.Jedyne co moge o nim powiedziec pozytywnego to to,ze jest bardzo szybki.Reszta to dno. |
| ziggy 29.07.2010, 01:44 |
Ziggy; Nie czytałem, że Pietrow zostanie w Renault, ale tak mi wychodzi: talent i kasa – tak to widzę. Co do Alonso – jak się z niego śmieję (coraz częściej – niestety), to przypominana mi się Hamilton: „kłamałem – bo mi kazali”. Niech szlag jasny trafi taką F1!!! Hamilton – mistrz świata – dupek. Alonso – mistrz świata – dupek. Wielki Mistrz – ostatnio nic złego nie mogę powiedzieć. Nowy Mistrz – Robert Kubica – właściwy na to miejsce!
|
| Marys 29.07.2010, 02:26 |
Noc ciemna - czas nynać. Jutro emocje, już tylko skierowane na GP Węgier. Pozdrawiam.
|
| Marys 29.07.2010, 02:50 |
Nareszcie udalo mi sie zlokalizowac miejsce budowy toru F1 w moim miescie. Calkowite zadupie obok osady Elroy (latwo sprawdzic na Google Earth) na prerii w calkowitym pustkowiu.Jak ich znam to zbuduja "Disneyland" z wszelkimi atrakcjami. Austin to jedno z najbogatszych miast USA z calym przemyslem elektroniczny zwane Silicon Hills wiec kase maja.
|
| ziggy 29.07.2010, 03:09 |
Przeczytalem:
"Felipe Massa zaprzeczył w czwartek jakoby był w Ferrari kierowcą numer 2" To jak z tym rogaczem co to tylko on w calym miescie nie wie ,ze sie mu zona puszcza. |
| ziggy 29.07.2010, 19:10 |
Szkoda ze juz tu nie ma tych, co tylko w oficjalne strony i oficjalne wywiady wierzyli. Tez wyszliby teraz na rogaczy... |
| Janosik 29.07.2010, 19:47 |
A ktoz to byl taki wierzacy w to co napisane. I znow przytocze anegdote o jednym co nie wierzy w pisane od czasu jak na plocie bylo napisane d..pa. Chcial sobie poglaskac i wbil sobie drzazge. Ja tez nie zawsze wierze w "pisane" choc drzazgi sobie nie wbilem. |
| ziggy 29.07.2010, 20:59 |
Co ten Petrow wyprawia ! Lepiej,zeby nie udzielal wywiadow niz takie jak ostatnio gdzie sugeruje aby dac mu czas...3 lata w zespole a wtedy pokaze co potrafi. Widze,ze on jest z tych co to najpierw robia lub mowia niz pomysla. Witia! Lepiej nie mow nic dla swojego dobra. |
| ziggy 29.07.2010, 21:25 |
Aj,czasami nie trzeba glaskac,aby uwierzyc,a czemu nie wierzyc w to co mowia inni? A moze akurat Felipe Massa mowi prawde i nie jest jeszcze na razie tak calkiem kierowca nr 2 w Ferrari,i On w to wierzy. Bo z tym losiem,to jest chyba czasem tak jak w tej bajce,szuka sie prawdy gdzies daleko,a ona jest tu,calkiem blisko i moze zadziwic. Bo jesli jest inaczej,to znaczy,ze wspaniala F1 bylaby czasami no taka troszke nieprawdziwa jakas, nie wiadomo byloby,gdzie konczy sie PR,a zaczyna prawda,no i ten team order co to niby nic takiego jest,a jeszcze ta FIA czy wie,co mowi,ze to przednie skrzydlo RBR i Ferrari jest legal,chociaz jest chyba w przepisach cos takiego,ze zabronione sa ruchome czesci w bolidzie,czy zawieszeniu,nie wiem,nie pamietam juz,ale tak mi sie wydaje. O a tu prosze widac na filmiku,jak to dziwne cos na skrzydle RBR,przy przyspieszaniu obniza sie i potem podnosi. http://www.tomorrownewsf1.com/les-aile rons-red-bull-15069 A tu znalazlam jakies ruchome,tylne zawieszenie Red Bulla,tak troszke na wesolo,to musi byc chyba ten dowod dla FIA http://www.youtube.com/watch?v=kfgL_iBYodM&fea ture=player_embedded# |
| viga 29.07.2010, 23:43 |
Viga, Wiem,ze bardzo chcesz wierzyc w to co mowi Massa ale prawda jest okrutna.Po co by Ferrari robiloby cale to zamieszanie i narazalo sie na kary i krytyke gdyby bylo tak jak mowi Massa ? No chyba nie myslisz,ze kierownictwo Ferrari nie dziala zgodnie ze swoimi wytyczonymi planami. Kazda szanujaca sie firma tak postepuje. A w tych planach Massa jest nr2 co pokazano mu na ostatnich zawodach.Moze i pozwola mu wygrac jekies zawody jesli nie bedzie to mialo wplywu na wynik i punktacje Alonso. Co do przypowiastki o rogaczu to calkowicie zmienilas jej sens piszac o losiu. Tutaj wazne jest rozbudowane poroze (co kazda odnoga oznacza to chyba sie domyslasz)U losia raczej kiepsko z ta iloscia odrostow. Przepisy mowia,ze nie moze byc czesci ruchomych sterowanych mechanicznie,elektrycznie itp. Skrzydla o ktorych mowimy pddaja sie odksztalceniom na wskutek predkosci,obciazenia paliwem i innymi czynnikami zewnetrznymi.FIA jest w kropce bo zabraniajac odksztalcania skrzydla z powodu takich czynnikow musiala by zabronic stosowania wielu czesci odksztalcajacych sie w trakcie jazdy jak chocby cala plyta podwozia.Madrzy konstruktorzy wykorzystuja luki w przepisach i za to ich cenie. |
| ZIGGY 30.07.2010, 01:34 |
Przeczytalem wlasnie wywiad z Alonso w Formula1.com Ten gosc jest zalosny. Zadnych wyrzutow natomiast swietne samopoczucie po tym co sie stalo. Plecie cos o wzajemnym respekcie pomiedzy nim i Massa o tym jak go wszyscy kochaja itp.U niego respekt to cos takiego jak w powiedzeniu "co twoje to moje a co moje to nie rusz" Wiecie co to oznacza ? Ano to,ze mozemy sie spodziewac jeszcze niejednego numeru z jego strony. Jest tak przekonany o swojej wielkosci i bezkarnosci jak ta biedna amerykanska aktoreczka,ktora ze zdziwieniem w maslanych oczach wysluchiwala wyroku sadu ,nie mogla zrozumiec jak maga tak wielka gwiazde wysyslac do wiezienia.Obawiam sie ,ze robi sie krzywde Alonso traktujac go jak primadonne.On jest calkowicie przekonany o swojej bezkarnosci. |
| ziggy 30.07.2010, 02:14 |
Nareszcie znalazlem swietne zdjecia pokazujace znaczenie uginajacych sie przednich skrzydel w Red Bullu i mysle,ze teraz rowniez w Ferrari. Prosze zwrocic uwage na roznice w odleglosci przedniego skrzydla od asfaltu oraz testy jakie robilo Red Bull w zimie aby uzyskac jak najlepszy efekt (to z odciagami linowymi) W kwalifikacjach kiedy bolidy sa podniesione ,oni poprzez opuszczanie sie platow skrzydla w czasie przyspieszania uzyskuja ogromny docisk. http://forum.planet-f1.com/index.php?t= msg&th=86300&prevloaded=1&&start=40
Prosze przewijac strone do samego dolu.Zdjecia sa w roznych miejscach. |
| ziggy 30.07.2010, 04:39 |
viga "inni" mowia bardzo rozne rzeczy na ten sam temat, ktore sa bardzo sprzeczne z soba. Nawet gdybys chciala, nie mozesz wiezyc wszystkim "innym" bo narobil by Ci sie w glowie galimatias. Kazdy musi sam sprawe przemyslec i dojsc do wniosku co jest prawda a co nie. To przemyslenie powinno polegac na analizie faktow a nie na sympati i antypati do poszczegolnych kierowcow lub teamow.
ale Twoje filmiki sa OK |
| Janosik 30.07.2010, 09:27 |
Byc moze Massa jest kierowca nr trzy, cztery a moze i piec... ale napewno nie jest nr jeden. Nie jest tez rownorzednym kierowca z Alonso. |
| Segitta 30.07.2010, 10:13 |
Nie wiem jak to Petrow robi ale ma rewelacyjne czasy w 1 sektorze obojetne z pustym czy pelnym bakiem,na super miekkich czy twardych gumach. Robert jak widac z tego co robil to skupil sie caly 2 trening na testowanie ustawien. Martwi,ze w 2 sektorze obie Renowki odstaja prawie 0.7 sekundy do najlepszego. A to jest przepasc. |
| ziggy 30.07.2010, 15:40 |
Moze i macie troche racje co do Felipe,ale trudno jest samemu dochodzic do tej prawdy i nie wierzyc innym ludziom. No zobaczymy jak sie rozwinie sytuacja w Ferrari do konca sezonu. Czytalam gdzies,ze Massa powiedzial,ze jak bedzie 2 kierowca,to przestanie sie scigac,ale to raczej niemozliwe,aby kierowca wyscigowy mowil cos takiego. A te fotki Ziggy przedniego skrzydla RBR naprawde ciekawe. Jak to jest mozliwe,aby tak bardzo sie odksztalcaly to nie wiem,jakby cos tajemniczego je przyciagalo do toru. Nawet inzynierowie Maca nie wiedza czemu.
Robert i Vitek jezdzili dzis z nowym tylnym skrzydlem,wiec chyba nie jest tak calkiem zle,moze dalo ono troche lepszy docisk na ta tylna os i poprawilo trakcje,bo sila docisku musi byc na tym torze chyba max,no ale czasow na LT nie patrzylam. Kubica jak zawsze pracowity i zrobil tyle,ile mogl, ale cieszy tez dobra jazda i praca Pterova,mama nadzieje,ze kwalifikacje udadza sie chlopakom z Reno, no trzymam kciuki. Oj jutro moze byc ciekawie,ale cos tak czuje,ze qual znowu dla RBR,szkoda. McLareny tak troche slabo,ale licze tez na Hamiltona,tylko Ferrari cos probuje,ale i tak 0,5 s straty,to nie malo. O Red Bullach nie mowie nic,Oni powinni scigac sie sami z soba,a Ich bolid jest pewno chyba caly nielegalny od nosa po ten dyfuzor dmuchany:D
Tak wogole oba treningi fajne,ale Hungaroring nic specjalnego,najwolniejszy tor zaraz po Monaco,z wolnymi zakretami i krotkimi dohamowaniami,ale nie ma tego uroku. Jedyna fajna rzecz,to wspomnienia,4 lata temu pierwszy raz w F1 Roberta,pierwsze sciganie, swietny wyscig,mokry tor i fajne wyprzedzania, pamietam jakby to bylo wczoraj... |
| viga 30.07.2010, 16:38 |
O tym jaka przepasc jest pomiedzy Red Bullem a reszta niech swiadczy fakt,ze wszyscy najlepsi po zalozeniu super miekkich opon poprawiali sie o sekunde a Red Bull aby nie przestraszyc przeciwnikow tylko 0.1 sek . Cieszy mnie postawa Renault. Rober jest z reguly szybszy od Petrowa w kwalifikacjach wiec moze byc ciekawie.Obserwujac zachowanie sie przedniego skrzydla u Red Bulli dochodze do wniosku,ze to co sie dzieje jest bardziej skomplikowane niz sie wszystkim wydaje. Samo skrzydlo jest moze i bardziej elastyczne od innych bolidow(choc w granicach przepisow) ale wg mnie to caly przod obniza sie powodujac lepszy docisk. Slyszalem dzisiaj jak Vettel skarzyl sie do mechanikow,ze "szoruje" lewym koncem skrzydla po asfalcie.Sama elastycznosc skrzydla by tego nie spowodowala.Nie jest ono az tak elastyczne. |
| ziggy 30.07.2010, 17:16 |
Ziggy,to się asfalt unosi do góry;) Zrób Sobie zbliżenie i obrysuj markerem;) |
| 30.07.2010, 17:30 |
Alan Permane powiedzial : "We did a rear wing comparison with Vitaly " Co znaczy,ze tylko Witia testowal nowe tylne skrzydlo i bardzo sobie je chwalil. Co to bedzie jak Robert je bedzie mial w swoim bolidzie! Nie chce nawet myslec. |
| ziggy 30.07.2010, 17:54 |
Kolego sarkastyczny anonimie. Tak wlasni komentator zaznaczyl miejsce styku skrzydla z asfaltem - koleczkiem i markerem. Czy widzisz cos w tym zlego. Nikt z nas by tego nie zauwazyl gdyby nie kompetencja komentatora Speed. A swoja droga dzisiaj komentatorzy Speed w swoim programie Formula1 Debrief beda omawiali sprawy miedzy innymi przedniego skrzydla. Juz sie nie moge doczekac.To jest program gdzie trzech znawcow tematu i mam tutaj na mysli prawdziwych znawcow a nie opowiadaczy ciekawostek w Polsacie podsumowuja dzien (trenig lub zawody)omawiajac wszystkie ciekawy aspekty techniczne lacznie z przykladami (oczywiscie marker jest w akcji jak zawsze) |
| ziggy 30.07.2010, 18:06 |
Czy mam "zatrollowac" aby ruszyc z dyskusja na tym forum ? Cos nie bardzo widze chetnych do merytorycznych dyskusji. Nie zalamujcie mnie prosze. |
| ziggy 30.07.2010, 21:11 |
Witaj Ziggy, dobrze znów wrócić na "forum" Muszę przyznać że widziałem tylko urywki z treningów, zdecydowanie więcej wniosków wyciągnąłem po lekturze "felietonów" z f1wm i planety. Miażdżąca przewaga Red Bulla, niesamowite tempo Vettela i olbrzymia szansa na kolejne PP. Z tym przednim skrzydłem to rzeczywiście ciekawa sprawa, na pierwszy rzut oka niby nieskomplikowana technologia ale korzystanie z niej przynosi wymierne korzyści, ciekawe kiedy w Renówkach (i czy w ogóle) znajdzie się coś takiego. Wielka szkoda ze nie wyrobili się z kanałem F na Węgry bo wtedy to myślę że Robert mógłby walczyć o P2/P3 bez większych problemów ale nawet bez tego wynalazku mają niezłe tempo wyścigowe. Qual niezależnie od pogody będzie bardzo ciekawy, ja obstawiam miejsce w drugim rzędzie. |
| Tale 30.07.2010, 22:16 |
No prosze Ziggy tylko sie nie gniewaj,przeciez dyskutujemy jak umiemy. Nie wiem za bardzo co to znaczy te merytoryczne (pewno madre,czy jakos tak),ale zawsze staram sie jak moge,ciekawosc i chec do dyskusji jest,a brak wiedzy musisz wybaczyc;) Mnie bardzo ciekawi to skrzydlo RBR,ciekawe,czy beda mowili o nim jeszcze cos fajnego u Ciebie na Speed. Jak wrocilam,to ogladalam w necie duzo fotek bolidow z treningow i nikt nie ma takiego skrzydla jak Red Bull,nawet Ferrari,ono jest tak nisko jak jakis plug do zamiatania sniegu na torze. Nie wiem czy FIA przygladala sie temu w okularach,czy bez,bo przy przyspieszaniu to skrzydelko raczej nie zmienia kata pod jakim jest,ale jest za to elastyczne i ugina sie bardzo,co na pewno daje duzy docisk w zakretach przy wiekszej predkosci. Nie wiedzialam,ze wlokno weglowe jest takie gietkie.
Permane mowi,ze wszystko ok z dmuchanym dyfuzorem w Renault i podloga,a nowe tylne skrzydlo sie sprawdzilo. Faktycznie testowal je tylko Petrov (co slepy nie dowidzi,to zmysli,przepraszam za moj blad;)),a dzieki temu spojlerowi Vitek mial super czasy w S1,wiec wyobrazam sobie jakie bedzie mial jutro Robert. Mam nadzieje na duzo punktow,dobry wynik Roba i nawet widze juz oczami wyobrazni Vitka w Q3,a moim 2 ulubionym kierowcom zycze powodzenia. Takie skrzydlo jak w RBR na pewno przydaloby sie w Renault,ale nie ma co wymagac. Wierze,ze w koncu poradza sobie z F kanalem,zobaczymy na SPA,gdzie sa dlugie proste i na pewno sie tam to cos przyda. Wyczytalam tez,ze to nowe tylne skrzydlo Reno jest tak jakby zrobione juz pod kanal F,ale nie wiem co ma do rzeczy dziura z przodu do skrzydla z tylu,tez ciekawa zagadka. |
| viga 31.07.2010, 00:04 |
Viga, Program jest dopiero o 11PM mojego czasu wiec u was bedzie 6 rano.Bede ogladal i dowiem sie cos nowego to napisze. Co do skrzydla Red Bulla to ja juz wspomnialem,ze jest to jakos polaczone z zawieszeniem bolidu. To tylko wrazenie,ze plat skrzydla sie ugina. Pamietasz link do strony gdzie Red Bull testuje w zimie skrzydlo "na wodzy" ilus tam linek. Oni testowali to bardzo dlugo.Chodzilo o to aby przy 500N skrzydlo nie uleglo odksztalceniu ponad dopuszczalna norme.To obnizenie skrzydla to moim zdaniem wypadkowa obnizania sie ptrzedniego zawieszenia i elastycznosci platow skrzytla (prawdopodobnie do max dopuszczalnej normy) Z tego co podawali komentatorzy na Speed w trakcie treningu to skrzydlo obniza sie ok 75mm.Jest niemozliwe aby tak elastyczne skrzydlo zostalo dopuszczone do zawodow przez FIA.Red Bull juz w ubieglym sezonie mial ten system ale dopiero teraz kiedy bolidy musza tankowac do pelna odnosza niesamowita korzysc zwlaszcza w eliminacjach gdzie wszyscy musza podniesc zawieszenie a Red Bull najzwyklej w swiecie nic sobie z tego nie robi bo jego przod bolidu jest prawie przy asfalcie dzieki genialnemu rozwiazaniu. Jest juz za pozno w tym sezonie aby ktokolwiek skopiowal ich system.Samo skrzydlo to nie wszystko.Genialnym bylo zwodzenie wszystkich zaslaniajac tyl bolidu przez obsluge jak tak naprawde chodzilo o przod bolidu. |
| Ziggy 31.07.2010, 04:08 |
Ziggy, wszędzie jest napisane,że skrzydło ugina się o ok. 25mm. Skąd wziąłeś te 7,5 centymetra? Poza tym zasłaniali tył,żeby zasłonić dmuchany dyfuzor,a nie odciągnąć uwagę od przodu bolidu. Ugięcie skrzydła widać dopiero na wyjściu z szybkich zakrętów,natomiast obniżony wydech jest widoczny cały czas,a najlepiej w pit lane,dlatego go zasłaniali...;)
Wszędzie szukasz jakichś głupich sensacji i napalasz się na nie jak małpa na katarynkę. Czasami sam trochę pomyśl,zamiast słuchać starych matołów z jakiegoś programu SF...;) |
| Gienek 31.07.2010, 09:50 |
czyżby Robert dostał elastyczne skrzydełko już na następne GP???? http://f1zone.pl/news/6596/r30_z_elastyc znym_skrzydlem.html |
| vagrant 31.07.2010, 09:59 |
Po tym trzecim treningu strata Roberta do RB jest kolosalna,ale ogólnie jest świetnie!:) To nie z RB przecież Rob walczy w tym sezonie...:) |
| Gienek 31.07.2010, 12:09 |
Dzieki Ziggy za te wszystkie informacje,sa bardzo ciekawe do czytania. Nie przyszlo mi na mysl,no zapomnialam,ze to przednie skrzydlo jest polaczone z zawieszeniem i od tylu rzeczy moze zalezec wielkosc tego ugiecia. A co do dopuszczalnej max normy tej elastycznosci,to nie wiem jaka jest,ale chyba bylo juz cos podobnego kiedys z Toyota,tez mieli takie tylne wyginajace sie skrzydelko i musieli je zmienic na rozkaz FIA,no bo przepis o zakazie elastycznych skrzydel wtedy byl. Na tym filmiku widac to w RB6 jak nic i raczej nie wazne ile cm sie ono ugina,bo na pewno duzo,ale FIA slepa chyba czasem jak ta nasza Temida. http://www.youtube.com/watch?v=CkMQt-Ig Jr4
A to prawda,Renault calkiem niezle w tym 3 treningu, chyba sprawdzilo sie skrzydelko z tylu i nowa podloga z dyfuzorem podmuchanym. Robert super i Vitek tez dobrze jezdzili,chociaz strata 1,5 s do tych rakiet z RBR troszke smuci,bo w Formule 1 to przepasc wielka jak Row Marianski i nie przypominam sobie,aby kiedykolwiek tak bylo,no chyba ze w prehistorycznych czasach. No ale mam nadzieje bardzo na druga linie Roberta w qualu i czwarta Vitka,i niech tak sie stanie;) |
| viga 31.07.2010, 13:18 |
Gienek, Te matoly to komentatorzy jednego z najlepszych kanalow motorowych na swiecie.Maja dziesiatki specjalistow podzielonych w zaleznosci od rodzaju zawodow nie tak jak u nas,ze te same osoby komentuja wszysto co porusza sie na kolkach wlacznie z hulajnoga.Poczytaj cos na ten temat a potem krytykuj. Przy wyjsciu z zakretu widac odleglosc boku skrzydla od podloza.Jest ona czasami zerowa. Tu nie oto chodzi.Chodzi o obnizanie sie skrzydla przy przyspieszaniu na prostej.Dopuszczalna odleglosc jest 150mm.Red Bull ma 75mm co zostalo zmierzone na podstawie zdjecia. |
| ziggy 31.07.2010, 13:55 |
Cholera! Co się stało Robertowi?!:( Pół sekundy gorzej niż w Q2?:( |
| Gienek 31.07.2010, 15:08 |
Q2 i Q3 dla Petrowa. Nie mysle aby nagle Petrow zaczal lepiej jezdzic od Roberta. Cos nie tak z ustawieniem bolidu na ten tor. Wyglada,ze beda dwa wyscigi. Pierwsza piatka odjedzie i zacznie dublowac a za nia caly zestaw z Rosbergiem lub ktoryms z Renault. |
| ziggy 31.07.2010, 15:12 |
Mysle,ze nerwy puscily.To jest tak jak sie liczy tylko na jedno szybkie kolko.Blad jak za czasow BMW |
| ziggy 31.07.2010, 15:20 |
"Chodzi o obnizanie sie skrzydla przy przyspieszaniu na proste"
Ziggy, ja czytałem,że chodzi o obniżanie się płatów skrzydeł w zakrętach,co zwiększa docisk przodu bolidu,powodując jego lepsze zbalansowanie względem tyłu z dmuchanym dyfuzorem.
Na prostej zwiększenie docisku powoduje większy opór powietrza,a tym samym zmniejsza przyspieszenie i Vmax. Nie wiem więc, dlaczego Twoi "specjalisci" mierzyli te zdjęcia bolidów z jazdy na prostych i czym mierzyli,bo wtedy się nie powinno nic "uginać". Mam nadzieje,że nie linijką,chociaż po nich można by się i tego spodziewać...;) |
| Gienek 31.07.2010, 15:29 |
Gienek, Ja mysle,ze mierzyli po to aby pokazac gdzie jest problem. Red Bull tlumaczy sie ,ze w zakretach bolid sie kolysze wiec zdjecia sa nieadekwatne. Na prostej (bez muld) przy przyspieszaniu widac wyraznie co sie dzieje z przednim skrzydlem i przednim zawieszeniem. Z wysokosci 150mm robi sie 75mm a to swiadczy przeciwko tlumaczeniu,ze skrzydlo jest sztywne.Najlepiej widac w trakcie jazdy jak ono sie kolysze niezaleznie od zawieszenia bolidu. Samo przednie zawieszenie nie moze az tak sie obnizac (choc moze konstruktorzy sa tak genialni,ze cos tam wymyslili) |
| ziggy 31.07.2010, 16:19 |
Nigdy nie lubilam Hungaroringu,a dzisiaj to juz wogole. No jak zwykle RBR,to juz sie robi nudne,a najgorsze jest chyba to,ze nikt nie moze z Nimi tak naprawde powalczyc,przerazajace te prawie 2s straty, nigdy jeszcze w F1 tak nie bylo wsrod zespolow z czuba. A na tych zwolnieniach w tv widac,jak w RB6 to cudo sie ugina i majta jak choragiewka na wietrze + szorowanie asfaltu na deser. Legalny bolid,na pewno... Czytalam,ze to ruchome skrzydlo im jest blizej toru,to nie tylko daje lepszy docisk od samego skrzydla,ale tez docisk na tylna os od dyfuzora jest duzo wiekszy,wiec po prostu bolid jest jak przyklejony do toru. Mam nadzieje,ze Renault i inne zespoly cos olsni i zrobia tez cos takiego,bo chcialabym obejrzec sobie taki normalny qual,gdzie walcza tylko kierowcy,a nie samochody jak nie z tej ziemi.
Ciekawe czemu Roberta tak dlugo trzymali w garazu,moze cos sie zepsulo? To prawda,Kubica popelnil blad,juz dawno nie widzialam tych dymkow z opon u Niego,fajnie one wygladaja. Wydaje mi sie,ze R30 Kubicy nie prowadzilo sie najlepiej,moze pozmieniali na ostatnia chwile cos przed Q3 w ustawieniach i Robert nie mogl byc wyzej,chociaz na pewno robil jak zawsze co mogl,ale sie nie dalo. Ale co by nie mowic,Petrov naprawde swietnie dzis pojechal,2 R30 w 3Q,brawo dla zespolu, czwarta linia tez nie jest zla przeciez. A start moze byc ciekawy bardzo. Moze Robertowi uda sie po starcie kilku kierowcow wyprzedzic w tym pierwszym zakrecie,no i kto wie,co zrobi Alonso i zraniony Felipe Massa. |
| viga 31.07.2010, 16:21 |
Czytalem wlasnie biadolenie Roberta na F1.pl.Dalby sobie juz spokoj z tym.Nawet jesli bylo cos nie tak z bolidem to powinien to przemilczec i pozwolic cieszyc sie Petrowowi. Gdyby nawet nie stracil 0.5 sek w swoim ostatnim kolku to i tak bylby tylko 6. Mysle,ze bardzo go boli,ze przegral z Petrowem.W innych okolicznosciach mowil by,ze wycisnal wszysko na co stac bolid.A tak to juz teraz powiedziec nie moze bo Witia pokonal go w Q2 i Q3 . |
| ziggy 31.07.2010, 16:35 |
Ziggy, ale rzecz w tym,że na prostych (gdzie są takie bez muld?) z tym skrzydłem się nic nie dzieje. Na tym polega jego fenomen;) Dopiero w zakrętach jego zewnętrzne płaty uginają się ok. 25mm bardziej niż u konkurencji. Nie wiem skąd wziąłeś 7,5 cm uginania się całego skrzydła,czy też wręcz "przodu bolidu" jak sugerujesz...? Pewnie z tego programu?;) |
| Gienek 31.07.2010, 16:38 |
Gienek, Wejdz na forum dyskusyjne PlanetF1.com i otworz temat "flexible front wings" Bedziesz mial tam pelno zdiec "kiwajacego"sie skrzydla na prostej. Jesli bolid sie nie porusza to odleglosc skrzydla od podloza jest 150mm zgodnie z przepisami ale jak przyspiesza na prostej to opor powietrza obniza go do 75mm i to swiadczy o jego elastycznosci. Nie zakrety w ktorych dochodzi do oprzecznego kiwania sie bolidu.A tak miedzy nami to docisk przodu bolidu na prostej jest bardzo wazny. Link; http://forum.planet-f1.com/index.php?t=thread&frm_ id=3& |
| ziggy 31.07.2010, 17:25 |
Jeśli chodzi o Renault to uznaję te kwalifikacje za dosyć słabe w najlepszym przypadku za przyzwoite.
4 linia to minimum poniżej którego nie powinni schodzić.
Pokonali słabiutkiego Schumachera, ale z nim wygrać to zaden problem bo to jeden ze słabszych kierowców w stawce.
Przegrali z Rosbergiem i to jest właśnie miernik wartości tego Qualu.
O ile pozostałe teamy jak zwykle w Q3 okazuja się poza zasięgiem Renault to Mercedes zazwyczaj jest tym zespołem od pokonania którego należy oceniać czy dany ual był dla zespołu dobry, zły czy przeciętny.
Doceniam osobisty sukces Witka, ale to na zasadzie, że dwójkowy do tej pory uczeń wreszcie zaliczył ocenę dostateczną a Robert tym razem równiez zaledwie dostatecznie.
Jutro bedzie raczej nudny wyścig. Na Hungaro zazwyczaj jest nudno. 2 pierwsze miejsca z duza przewagą dla Red Bulla chyba, ze deszcz spadnie wtedy moze byc ciekawie (jak zwykle). |
| Darkiel 31.07.2010, 17:40 |
Darkiel, Jest jedna rzecz na ktora czekam z niecierpliwoscia. Start Petrowa i wyjscie z pierwszego sektora. Jego czasy w tym sektorze sa porownywalne do najlepszych. Z reguly ma bardzo dobry start.Nie mysle aby Robert byl w stanie go wyprzedzic na starcie. On moze sie przebic na miejsce przed Rosberga z latwoscia. Pozniej to juz tylko nuda. Pierwszych pieciu zawodnikow bedzie odjezdzalo pozostalym w tempie ekspresowym a pozostali beda jechali jeden za drugim straszac sie nawzajem.Zmiany moga nastepowac tylko w pitstopach. Powtorzy sie sytuacja z Niemiec. |
| ziggy 31.07.2010, 18:14 |
Ziggy,
Korzyść jest wymierna - im większa jest wartość docisku generowanego przez dmuchany dyfuzor na tylną oś - tym bardziej odciążana z docisku jest oś skrętna, co jest powodem zaburzeń balansu pojazdu i niestabilnej trakcji.
W czasie jazdy na prostej nie ma to większego wpływu na prowadzenie bolidu. Utratę stabilności trakcji kierowca odczuwa w strefie dohamowania, wchodzenia w zakręt czy wychodzenia z niego. Tu przychodzi z pomocą przednie skrzydło z elastycznymi powierzchniami płetw, które pod wpływem energii kinetycznej o wysokiej wartości w czasie hamowania i pokonywania zakrętu uginają się zmniejszając prześwit. Efektem jest znacznie lepsze przyssanie osi skrętnej do toru i lepsza trakcja, dzięki temu można pokonywać zakręty z mniejszą stratą czasową jadąc po właściwym torze."
Choćby nie wiem ile kółek narysowali flamastrem,to na zdjęciach bolidów na prostej wiele nie wymierzą...;) |
| Gienek 31.07.2010, 18:45 |
"Jutro będzie bardzo trudny start. Pierwszy zakręt jest trochę niebezpieczny - uważa Rosjanin. - Mam nadzieję, że obędzie się bez wypadków, ale ruszam z dobrej linii, więc muszę dobrze wystartować i wyprzedzić wszystkich na pierwszym zakręcie - zakończył Pietrow. "
I takie pozytywne myslenie bardzo mie sie podoba.Chocby tak mialo nie byc (i chyba nie bedzie) to takim mysleniem juz ma sekunde przewagi na starcie. Natomiast ustawianie sie z gory na dalszej pozycji nie jest skromnoscia i obiektywnym podejsciem do rzeczywistosci ale brakiem wiary w to co moze sie zdarzyc na torze. Rosjanin a ma takie typowe pozytywne amerykanskie myslenie - "Yes,We Can ! " To ogromna zaleta nie tylko w sporcie. |
| ziggy 31.07.2010, 18:50 |
Gienek, Jak kazdy w Polsce znasz sie na murarce,medycynie i samochodach. Wybacz,ale ja wierze ekspertom z Speed kanal bardziej niz Tobie.Podac wartosc odleglosci na podstawie zdiecia potrafi kazdy kto pamieta troche ze szkoly podstawowej o proporcjach i twierdzeniu Talesa. Co do przedniego skrzydla to moje zdanie jest inne.Zwiekszajac docisk przodu bolidu na prostych odcinkach ,zwiekszamy jego predkosc (odwrotnie jak jest to w przypadku tylnego skrzydla)z prostej przyczyny. Zwiekszamy nacisk na opony i ich przyczepnosc a przyczepnosc opon to zwiekszone tarcie a tarcie to sila o przeciwnym kierunku do kierunku przemieszczania sie bolidu co w efekcie daje wieksze przyspieszenie i predkosc bolidu.Czy nigdy nie prosiles nikogo aby usiad Ci na masce samochodu aby wykopac sie ze sniegu ? Pamietaj,ze bolid F1 jest napedzany przez tylna os wiec docisk przodu ma ogromne znaczenie na przyczepnosc,predkosc i prowadzenie sie bolidu. |
| ziggy 31.07.2010, 20:07 |
Hello,jest tam ktos ? Czy na tym forum dyskutuje sie tylko wtedy jak Robert odnosi sukcesy ? Chcialbym wrzucic jeszcze moje dwa grosze odnosnie Petrowa. Prosze zwrocic uwage o ile lepsze wyniki ma na torze ktory zna bardzo dobrze.Na zadnym innym torze nie wystepowal tyle razy co na Wegrzech.Jakos nie odwiedzal poboczy tak jak na torach ktorych nie znal. Czyli jak to mowia cwiczenia czynia mistrza. Dajmy mu szanse wystepowac w barwach Renault w 2011 roku a zobaczycie calkiem innego Petrowa. |
| Ziggy 31.07.2010, 20:48 |
Nie darowalbym sobie gdybym nie byl zlosliwy. Odpowidzcie sobie co znacza umiejetnosci kierowcy kiedy bolid jest do d. Nowicjusz Petrow pokonal ubieglorocznego mistrza i 7 krotnego Mistrza tylko dla tego ,ze mial przyjemnosc jechac w lepszym bolidzie. Jeszcze raz powtarzam za Kubica; 95% to bolid a tylko 5% to kierowca. |
| ziggy 31.07.2010, 21:48 |
Ziggy, docisk na prostych jest zawsze aż za duży-i to zarówno z przodu jak i z tyłu bolidu. Dlatego przednie skrzydło jest sterowane silniczkami,a McLaren wynalazł F-duck na skrzydło tylne. Brakuje natomiast zawsze docisku w szybkich w zakrętach. Dlatego właśnie ta afera z uginającymi się skrzydłami.Na prostej NIE DZIAŁAJĄ-w zakrętach owszem.-po to są..
Oglądaj Sobie dalej "Speed",ja już nie mam zamiaru dyskutować z takim upartym,nawet nie osłem,lecz kozłem,a nawet kozą...:/ |
| Gienek 31.07.2010, 21:51 |
Gienek, Jak by nie bylo docisku na skrzydlo przednie to bolid by odfrunal.Poczytaj troche o rozkladzie sil na bolid a potem rob sobie zarty. |
| ziggy 31.07.2010, 22:14 |
Ziggy, a Ty przeczytaj Sobie chociaż jeden mój post ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem,że przód bolidu nie potrzebuje w ogóle docisku na prostych?? Napisałem,że na prostych ma go zwykle aż "za dużo" (w stosunku do szybkich zakrętów). Można by go nawet nieco zmniejszyć (opór powietrza),a bolid po prostej jeździłby szybciej,ale traciłby zbyt wiele w zakrętach...;) Pamiętasz jak w Kanadzie Robert narzekał,ze bolid jest "za szybki" na prostych (a za wolny w krętej sekcji)?...;) |
| Gienek 31.07.2010, 22:41 |
O ile pamietam to byl zbyt szybki na prostych bo mial zbyt maly docisk tylnej osi. Gienek,chocbys jak barzdo mnie przekonywal to nie przekonasz mnie,ze nacisk na przednia os bolidu na prostych - czym mniejszy tym lepszy.Dla mnie to herezja. |
| ziggy 31.07.2010, 22:54 |
Znowu próbujesz wcisnąć mi słowa,których w ogóle nie powiedziałem. Zmniejszając docisk z przodu-zmniejszamy i z tyłu,żeby zachować balans auta. Jeżeli cały pakiet aerodynamiczny jest bardzo skuteczny,to bolid traci na prostych,a zyskuje w zakrętach na prędkości,więc logiczne jest,że do pewnego momentu jak osłabimy jego docisk aero-zyska na prędkości na prostych (a zacznie tracić w zakrętach)...Jak tego znów nie zrozumiesz to trudno-ja wysiadam. Dobranoc |
| Gienek 31.07.2010, 23:18 |
Wszystko rozumiem, Dobranoc |
| ziggy 31.07.2010, 23:30 |
Ziggy; „Gienek,chocbys jak barzdo mnie przekonywal to nie przekonasz mnie,ze nacisk na przednia os bolidu na prostych - czym mniejszy tym lepszy.Dla mnie to herezja.” Dla Ciebie to herezja – dla mnie i dla Gienka proste prawa fizyki. Mniejszy docisk = mniejsze opory toczenia = większa prędkość na prostej. Upraszczając – jedziesz szybciej sam, a wolniej z teściową (oczywiście na prostej).
|
| Marys 31.07.2010, 23:40 |
Marys, Opór toczenia jest stratą energii w czasie ruchu. Reszte mozesz sobie dospiewac. |
| ziggy 01.08.2010, 00:08 |
Ziggy; Opór toczenia jest związany z przyczepnością – im większa przyczepność, tym większy opór toczenia. Jeżeli zmniejszymy docisk przedniej osi na prostej – to tym samym zmniejszymy opory toczenia, a tym samym przyczepność. Zapewniam Cię, że inaczej pcha się ciężarówkę, a inaczej malucha – różnica polega właśnie na docisku opon do nawierzchni.
|
| Marys 01.08.2010, 00:25 |
Kierowca,czy bolid? To pytanie chyba stare jak F1;) Jakos Ziggy mi sie nie wydaje,ze tylko 5%,przeciez Robert w poprzednich wyscigach pokazal,ze w slabszym bolidzie,no i przy odrobinie szczescia jest w stanie walczyc z czolowka. A Petrov niby dzis pokonal Buttona i Schumachera,ale Lewis i Rosberg sa przed Nim,a bolidy maja takie same przeciez jak koledzy z zespolu,nie najlepsze,wiec sama juz nie wiem.
Darkiel,no ok,dzisiaj qual Reno,no Robertowi nie poszedl tak za dobrze,ale R30 to narazie nie jest jakis 8 cud swiata,wiec nie jest chyba tak zle. A dwojkowicz Vitek zasluzyl sobie dzis chociaz na czworke jak nic:D Ale czemu zawsze porownuje sie Renault do Mercedesa,przeciez to dwa rozne zespoly i rozni kierowcy,a czasami miejsce w qualu lub na mecie GP zalezy od tylu roznych rzeczy,nie zawsze chyba to odzwierciedla miejsce w stawce i lepszy bolid,tak mysle.
No ciekawie podyskutowaliscie sobie Ziggy i Gienek o tym ruchomym skrzydle Red Bulla,ale juz nic nie rozumiem,za wysoki poziom dla mnie. Ja to nieuk z fizyki i nie znam sie wcale,ale czemu pisza,ze aby bolid pokonywal szybko zakrety musi byc jak najwieksza sila dociskajaca bolid do toru i sila ta rosnie ze wzrostem predkosci,co powoduje tez sile oporu,ktora ogranicza rozpedzanie sie bolidu. I badz tu czlowieku madry... |
| viga 01.08.2010, 00:27 |
Viga, chyba probujesz sie draznic z nami. Sily oporu sa niwelowane budowa bolidu.A sily docisku sa celowym ukierunkowaniem strumienia powietrza tak aby niwelowaly opor ,jednoczesnie dociskajac bolid do jezdni.Troche to skomplikowane ale tak jest. Dlatego nie rozumiem Gienka,ktory probuje mi wytlumaczyc,ze docisk przedniego skrzydla na prostych odcinakach nie ma znaczenia. Sprobuj madralo jechac z predkoscia 300km/godz z podniesionymi platami przedniego skrzydla. Milego fruwania !! |
| ziggy 01.08.2010, 00:51 |
Ziggy; „Sily oporu sa niwelowane budowa bolidu.” – tak nie jest - budowa bolidu generuje ogromne siły oporu (np. brak opływowych osłon kół). „A sily docisku sa celowym ukierunkowaniem strumienia powietrza tak aby niwelowaly opor ,jednoczesnie dociskajac bolid do jezdni.” – to nie tak – siły docisku są generowane poprzez wykorzystanie strug powietrza dzięki zastosowaniu odpowiednio wyprofilowanych skrzydeł. Skrzydła nie „niwelują oporu” – ich głównym zadaniem jest wytwarzanie docisku. „Dlatego nie rozumiem Gienka,ktory probuje mi wytlumaczyc,ze docisk przedniego skrzydla na prostych odcinakach nie ma znaczenia. Sprobuj madralo jechac z predkoscia 300km/godz z podniesionymi platami przedniego skrzydla. Milego fruwania !!” – zwyczajnie przeinaczasz wypowiedź Gienka. Wyraźnie mówił o zmniejszeniu docisku na prostej, a nie o podnoszeniu skrzydeł i fruwaniu.
|
| Marys 01.08.2010, 01:32 |
Ziggy; „Opór toczenia jest stratą energii w czasie ruchu. Reszte mozesz sobie dospiewac.”
O stracie energii możemy mówić w odniesieniu do układu wyjściowego. Jeżeli układ „A” ma poziom energii „X” o godzinie 10 rano, a o godzinie 17 ma poziom „Y” (przy czym Y |
| Marys 01.08.2010, 02:17 |
Pełny tekst. Ziggy; „Opór toczenia jest stratą energii w czasie ruchu. Reszte mozesz sobie dospiewac.”
O stracie energii możemy mówić w odniesieniu do układu wyjściowego. Jeżeli układ „A” ma poziom energii „X” o godzinie 10 rano, a o godzinie 17 ma poziom „Y” (przy czym Y |
| Marys 01.08.2010, 02:29 |
Ponieważ cały tekkst nie wchodzi - spróbuję cd.: (przy czym Y |
| Marys 01.08.2010, 02:33 |
Admin; Jest problem.
|
| Marys 01.08.2010, 02:36 |
Możliwe, że użycie znaku nierówności spowodowało ten problem. Spróbuję jeszcze raz. Ziggy; „Opór toczenia jest stratą energii w czasie ruchu. Reszte mozesz sobie dospiewac.”
O stracie energii możemy mówić w odniesieniu do układu wyjściowego. Jeżeli układ „A” ma poziom energii „X” o godzinie 10 rano, a o godzinie 17 ma poziom „Y” (przy czym Y jest mniejsze od X), to mówimy o stracie energii o wielkości równej X-Y w czasie 7 godzin. Oczywiście w przyrodzie zjawisko straty energii nie występuje – obserwujemy jedynie zmianę jej postaci. Co miałeś na myśli stawiając tezę, że „Opór toczenia jest stratą energii w czasie ruchu” – oczywiście w kontekście nasze merytorycznej dyskusji. To stwierdzenie można zinterpretować jako dowcip. Kilkanaście wpisów wcześniej prosiłeś o merytoryczną dyskusję. Teraz sobie troszkę żartujesz?
|
| Marys 01.08.2010, 02:48 |
Viga! pewnie fachowcy zaraz mnie zburczą  . Ale mnie się wydaje, że siła docisku podczas pokonywania zakrętów jest ważna ponieważ pozwala bolidowi na utrzymanie się na torze przy większej sile odśrodkowej dzialającej na bolid. Im większa szybkosc tym większa sila odśrodkowa, im wiekszy docisk z tym większa prędkoscia mozna pokonać zakręt nie wylatujac przy tym z toru. Im większa siła docisku na zakrętach tym korzystniejsza dla bolidu wypadkowa siły docisku i sily odsrodkowej. Zbyt mały docisk = mała przyczepność=większe uślizgi na zakrętach=większe zuzycie ogumienia, za duży docisk= za duża przyczepność= większe tarcie= mniejsza Vmax na prostych. Takie dyletanckie mam o tym wyobrażenie ale czy jest ono zgodne z rzeczywistością to pewnosci nie mam. Jeśli "fizycy" potrafią ludzkim językiem to wyjaśnić to może w końcu będę wiedział o co w tym wszystkim chodzi. |
| Darkiel 01.08.2010, 02:58 |
Darkiel, Masz calkowita racje w tym co piszesz.Ja mam tylko zastrzezenia do zachowywania sie bolidu prz jezdzie na wprost.Nie bardzo rozumiem skad takie przekonanie, ze im mniejszy docisk przedniego skrzydla tym wieksza pradkosc. Sprobuj mi to wytlumaczyc.Wg mnie zwiekszenie docisku przodu bolidu nie ma nic wspolnego z utrata predkosci.Wrecz przeciwnie ,powoduje zwiekszenie przyczepnosci i tym samym wieksza predkosc.Gdyby tak nie bylo to nikt by nie budowal samochodow w obecnej postaci ze spadajaca maska w skierunku zderzaka.Nie jestem specem od aerodynamiki ale tak sobie to rozumuje. |
| ziggy 01.08.2010, 03:53 |
"Wg mnie zwiekszenie docisku przodu bolidu nie ma nic wspolnego z utrata predkosci.Wrecz przeciwnie ,powoduje zwiekszenie przyczepnosci i tym samym wieksza predkosc." Ziggy, im większy docisk, tym większe opory powietrza, więc tym mniejsza możliwa do uzyskania prędkość. Wystaw dłoń za okno podczas jazdy autem. Na płasko postawiona generuje bardzo mały opór powietrza, ale też nie kierunkuje odpowiednio strugi tegoż nie powodując jej docisk ku ziemi. Jeśli dłoń przechylisz stroną przednią w dół poczujesz mocne ciążenie jej ku ziemi jak również odpychanie ku tyłowi (opór powietrza), większą siłę musisz użyć, aby utrzymać dłoń za onkem. Według tego co piszesz, konstruktorzy powinni ustawić przednie skrzydła z największym możliwym pochyleniem powodując maksymalny docisk bolidu. Dlaczego tego nie robią tylko zawsze szukają jakiś kompromisów? |
| marafi 01.08.2010, 11:45 |
A moim zdaniem te całe trzymanie w boksach do ostatniej minuty i duża presja, żeby zrobić 2 kółka to trochę zła strategia. Ja już od dawna obserwuje, że Renault myślą, że mają już Roberta w składzie na kilka sezonów i czują się zbyt pewni siebie. To trochę przypomniało mi kwale w wykonaniu BMW Sauber. Przecież oni tam mają specjalistów i na pewno wiedzą więcej niż my, że przy takiej strategii jeśli zejdą ciśnienia w oponach, czy trafi się na tłok na torze to po dobrym kółku. Ziggy, też zauważyłem to, że Pietrow jeździ lepiej na torach, których zna, np Węgry, czy Turcja. Nie cieszyłbym się na miejscu Witka, bo wyścig ma 70 okrążeń i trzeba być mocno skupionym na jeździe a przy okazji wytrzymać presję. Zobaczymy w wyścigu, pozdrawiam wszystkich! |
| adi3221 01.08.2010, 11:46 |
Ziggy masz chyba racje, bez tarcia ruchu by nie było, docisk musi być chyba w sam raz ani za duzy ani za mały tylko taki żeby maksymalną przyczepnosc opon uzyskać (żeby nie buksowały w momencie przyśpieszania na prostej i żeby bolid nie zamienił się w samolot przy zbyt małym docisku ???) Na chłopski rozum to jeśli by przesadzić z dociskiem (aerodynamicznym ???) tzn (teoretyzując oczywiscie  ) zrobić tak żeby dociśk był nieskończenie duzy to albo by opony pękły  albo siła docisku byłaby na tyle duża że wypadkowa siły napędowej i sił dociskajacych bolid do podłoża byłaby bliska zeru. |
| Darkiel 01.08.2010, 12:34 |
Ups chyba za bardzo się zapędziłem z tym "chłopskim" teoretyzowaniem. Niech eksperci się wypowiadają, jak słysze docisk aero to zaraz po głowie chodzą mi rózne zasłyszane wiesci nawet takie dotyczące róznicy ciśnień przed i za bolidem |
| Darkiel 01.08.2010, 12:49 |
Ale Ziggy,no ja nic zlego nie myslalam,no po prostu troche sobie wymieklam wczoraj,bo masz racje,ze ta cala fizyka bolidu F1 to skomplikowane cos. Juz chyba nawet nie wiem,czy Wy mowicie o tym samym i czy ja o tym samym mysle;) Wiem,ze bolidy buduje sie o oplywowych ksztaltach, nawet kask kierowcy jest taki,aby byl jak najmniejszy opor powietrza. Przednie skrzydlo to tylko 25% docisku,a tylne 35,ale bardzo duzy opor. Przeczytalam wszystko dwa razy i wyszlo mi tak:D Inzynierowie McLarena wymyslili F kanal,aby ta dociskajaca struge powietrza z tylnego spojlera przelozyc na troche wieksza Vmax na prostej. A Red Bull ma ruchome skrzydelko,aby byla lepsza przyczepnosc w zakretach, ale nie uzywaja tego chyba w samym zakrecie,tylko o dziwo na dohamowaniu przed nim,co daje lepsza trakcje.
Darkiel,no prawie wszystko zrozumialam,dzieki,tylko sorki tu narazie nie wiem jeszcze troche co-"za duży docisk= za duża przyczepność= większe tarcie= mniejsza Vmax na prostych",bo to trudne bardzo i chyba nawet Pan Einstein by mi tego nie wytlumaczyl:P Ja wiem,ze w zakretach potrzebna jest duza sila dociskajaca,bo wtedy pokonuje sie je szybciej,a bolid trzyma sie toru i dlatego nie wiem co wtedy z ta mniejsza predkoscia na prostych. Wiesz,kiedys czytalam cos o projektowaniu bolidu,no i ja zrozumialam to tak,ze im wieksza predkosc,tym wiekszy docisk,no prosze zobacz np. ten jezdzacy przy 200 km/h bolid po suficie. Skrzydla bolidu,to odwrocone skrzydla samolotu,wiec chyba im mniej docisku,tym gorzej,ale sama juz nie wiem. |
| viga 01.08.2010, 12:52 |
zgadzam sie z ziggim. masz racje. a co do sędziów to brak słów |
| falek 01.08.2010, 15:20 |
Czy Robert mial pozwolenie na opuszczenie boksu czy poprostu zareagowal zbyt nerwowo ? Akurat bylem w kuchni w tym momencie. Czy dalej Petrow powinien byc wymieniony ? |
| ziggy 01.08.2010, 16:14 |
I pewnie dobrze przeczytałas. Im większa prędkość tym większy docisk aero bo główne zadanie skrzydeł to zwiększyć docisk aero. Odwrotnia zależnosc nie zachodzi bo to siła docisku aero zależy od prędkości a nie na odwrót tak więc chyba coś źle kombinowałem jeśli chodzi o prędkośc na prostej. Pewnie pomylił mi się docisk aero z łacznym naciskiem (aero+grawitacja).
A na zakrętach dochodzi siła odśrodkowa i to z nia głównie walczą bolidy. Siła odśrodkowa wyrzuca bolid na zewnątrz toru i jest tym większa im większa jest predkość bolidu, docisk aero zmniejsza wpływ sily odśrodkowej i pozwala przy tej samej prędkości pokonać zakręt po trajektorii o mniejszym promieniu czyli bliżej wewnętrznej krzywizny czyli pozwala pokonać zakręt z większą szybkością bez wypadnięcia z toru. |
| Darkiel 01.08.2010, 16:19 |
Vettel ma minę jak dzieciuch zazdrosny o to, że kolega z piaskownicy dostał od mamy większego lizaka. |
| Darkiel 01.08.2010, 16:22 |
I tak bardzo dobrze temu gnojkowi. Może ten kubeł zimnej wody podziała na Vettela i przede wszystkim kierownictwo zespołu, pora postawić na Webbera a nie na tą rozwydrzoną dziecinkę, przykład skrajnego narcyzmu, "mamisyństwa" i nie panowania nad swoimi emocjami. Wiem że to mocne słowa ale żadne inne nie przychodzą mi obecnie na myśl. Nie lubię go jako człowieka i kierowcy i takie jest moje zdanie o nim. Co do Roberta wielki pech a raczej pechowa passa od Q3 do pit-stopów... Nie rozumiem tylko dlaczego akurat DNF... mógł jechać i ukończyć wyścig ale cóż, widać ktoś mądrzejszy ode mnie zadecydował inaczej. Brawa dla Witalija, wyścig życia i być może przepustka (albo raczej winietka) do pozycji kierowcy w sezonie 2011. Cieszy brak punktów MGP, kto wie może uda się ich pokonać w generalce. |
| Tale 01.08.2010, 16:31 |
Docisk powoduje zwiekszony nacisk na opony i zwiekszona siele tarcia. A tarcie to podstawa ruchu na drodze.Docisk jest jakas wypadkowa ustawienia przedniego skrzydla i oporow powietrza dzialajacych na bolid.Mysle,ze to juz problem aerodynamikow aby tak ustawic skrzydlo aby docisk byl ani za duzy ani za maly.Duza role graja tutaj opony (miekkie czy twarde) W zakretach chcemy aby ten docisk byl maksymalny z prostej przyczyny,ze predkosci nie sa duze a zalezy nam na "przylepnosci" bolidu do toru jazdy co powoduje zwiekszone tarcie i sile pchajaca bolid do przodu a nie w bok (uslizgi) |
| ziggy 01.08.2010, 17:20 |
Darkiel,no co Ty ja przeciez nie chcialam mowic,ze cos nie tak pomyslales,naprawde,mnie tylko zdziwilo,ze ta Vmax wtedy jest mniejsza na prostych,bo zawsze myslalam,ze jest odwrotnie,tak wlasnie jak mowil Ziggy. No i wlasnie,dobrze wytlumaczyles chyba to o tym docisku w zakretach. Nigdy nie wiedzialam o co chodzi z tym calym tarciem,grawitacja i sila odsrodkowa,teraz mniej niz wiecej,ale cos juz kojarze,czemu ten bolid przy takich predkosciach jest jak przyklejony do toru. |
| viga 01.08.2010, 18:34 |
|
|
|
|
|
|
|