Dzisiaj jest: 7, Wrzesień, 2010.    Aktualnie na stronie:
Polskie Centrum Robert Kubica

'Przyszłość Pietrowa w jego rękach'
Ekipa Renault twierdzi, że Witalij Pietrow to najlepszy tegoroczny debiutant w Formule 1, jednak jak wyjaśnia "jego los lezy w jego rękach".

Robert Kubica ostatnio przedłużył na dwa kolejne sezony kontrakt z Renault. Drugi fotel wyścigowy na przyszły sezon pozostaje otwarty - być może zasiądzie na nim Kimi Raikkonen, który może zostać potencjalnym następcą Pietrowa.

Eric Boullier, powiedział, że jak dotąd jest zadowolony z osiągów Pietrowa w jego tegorocznym debiutanckim sezonie, ale spodziewa się, że Rosjanin będzie się stale poprawiał, by pomóc Renault pokonać Mercedesa i zająć 4. miejsce w tegorocznym Pucharze Konstruktorów.
Jego przyszłość jest w jego rękach. Nie jesteśmy nim zawiedzeni - jest wyraźnie najlepszym debiutantem w padoku.

Wykonuje czasami bardzo dobrą robotę, ale na dzisiaj wyraźnie brakuje mu pewnej konsekwencji, by zasłużyć na zdobycie punktów. Zdecydowanie potrzebujemy obu samochodów zdobywających punkty, więc oczywiście tworzą się plotki krążące wokół jego posady wyścigowej.

Jesteśmy mu całkowicie oddani. Jesteśmy zadowoleni, że mamy go na pokładzie i zrobimy wszystko, aby mu pomóc osiągnąć finałowy krok, gdzie chcemy, by był.

Renault obecnie traci 37 punktów do będącego na 4. miejscu Mercedesa, a z 89 dotychczasowych punktów dla stajni z Enstone, 83 zostały zdobyte przez Roberta Kubicę.
Administrator; 14.07.2010, 14:58 komentarze [83]


[skomentuj] [wróć do newsów]

Czyli jednak Witek wyleci z hukiem... Boullier "przekazuje pałeczkę" Pietrowowi ale cóż on może zrobić. Co najwyżej zerwać kontrakt jeszcze przed końcem sezonu. Bye Bye Witja
Phil 14.07.2010, 15:04


No Eric Boullier to madry facet i w porzadku,ma fajne podejscie do ludzi i zespolu,a teraz wszystko w rekach,nogach,bolidzie i sercu Petrova.
Eeee Phil,moze prawda,ze potem bedzie Bye,Bye Vitek, szkoda,ale wydaje mi sie,ze raczej nie bedzie Welcome Kimi.
viga 14.07.2010, 16:05


Witek miałby niewielką szansę na pozostanie w zespole na sezon 2011 pod warunkiem że Oksana załatwiła by sponsora mogącego wyłożyć większą gotówkę od Mastercard. Mowa tutaj o kwotach rzędu pewnie od 20 do 50 mln euro/dolarów i znalezienie takiego sponsora w Rosji niemalże graniczy z cudem ale los już nie takie figle płatał.
Co się tyczy Kimiego to ciężko cokolwiek przewidzieć, albo wróci albo nie więc stosunek to 1:1. Lepiej wygląda próba założenia do jakiego zespołu może trafić, wolna posada w Renault, Mercedesie i myślę że HRT więc z prostego rachunku mamy 1:3 dla każdego z tych teamów ale HRT raczej z góry odpada i znowu mamy 1:1. To jak rzut monetą, będzie albo reszka albo orzeł, nie ma niczego pośrodku
Phil 14.07.2010, 16:20


Nawet jak znajdą jakiegoś sponsora w Rosji,który dałby tyle pieniędzy,to i tak nie będzie on tak wiarygodny jak MasterCard.
Kimi i HRT,nawet bym nie śmiał pomyślał o takim zestawieniu.
Jamaciek 14.07.2010, 16:33


Dla nas na pewno nie ale jak powszechnie wiadomo nikt z naszego grona nie musi wydawać milionów euro na rozwijanie bolidu i niemałą wypłatę dla Roberta
Podejrzewam że jak by doszło do takiej sytuacji zadecydować mogła by najzwyklejsza w świecie kalkulacja a nie sentymenty. Ale z drugiej strony nasuwa mi się refleksja czy szansa na walkę o WCC z dobrym drugim kierowcą jest mniej ważna od większego budżetu na rok 2011? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, z jednej strony niby lepiej dla Roberta ale chyba jednak bardziej cieszyłby się ze zdobycia zarówno WDC jak i WCC dzięki regularnemu punktowaniu nowego kolegi z zespołu nawet kosztem niższego zarobku.
Phil 14.07.2010, 16:41


Mowcie co chcecie a ja lubie Petrowa.Chlopak ma serce
do walki.To,ze zapunktowal tylko raz nie jest jego wina.On jak i inni nowicjusze naprawde byli w gorszej sytuacji od pokolenia Hamiltona,Roberta czy Rosberga.
Oni placa frycowe w trakcie zawodow - tamci mogli trenowac przed startami. Nie dyskutuje tutaj czy mial
pecha czy nie w zawodach -wg mnie tak.
Jeszcze jest pol sezonu przed nim i mysle,ze ta pierwsza polowe Boulier potraktowal joko trening dla Petrowa. On sie coraz pewniej czuje na torze - to widac. Wierze,ze jeszcze potwierdzi,ze warto w niego inwestowac.
ziggy 14.07.2010, 17:41


Ziggy
co do Pietrowa to masz racje, ale powiedz sam, czy w obecnej sytuacji, gdy Renia walczy o wysokie miejsce, czy stac ich na to by zatrudniali kogos, kto sie uczy zamiast przynosic punkty???
Janosik 14.07.2010, 17:48


Janosik,
A skad jestes pewny,ze Petrow nie poprawi swoich wynikow w drugiej czesci sezonu ? Trudno jest go skreslac przed zakonczeniem sezonu. Jeszcze tyle sie moze wydarzyc. Jednego jestem pewny. Po doswiadczeniu
jednego sezonu - Petrow bedzie duzo..duzo lepszym zawodnikiem. Ma serce do walki,jest szybki i ogromnie ambitny. To sa ogromne atuty. Mysle,ze Boullier to widzi i dlatego go nie skresla. Daje mu szanse.
Ziggy 14.07.2010, 18:12


Dyskusja o przydatności Witka dla Renault wraca i będzie wracąła jak bumerang, myślę ze aż do końca tego sezonu.

Ostatecznie wszystko rozbije sie o kasę (tak uważam).
Mało będzie kasy na przyszły sezon szanse Witka wzrastają.

Osobiście gdybym był na miejscu szefa Renault nie byłoby mnie stać na kolejny sezon ryzyka i niewiadomą co do formy Pietrowa. Tu nie chodzi nawet o tytuł drużynowego mistrza świata. Walka idzie aby pokonać "bliźniaczy" zespół fabryczny czyli Mercedesa. Chodzi o reklamę marki i jej produktów na całym swiecie i o zdobycie nowych rynków zbytu dla popularnych modeli.

Aby wygrać konkurencję z Mercem potrzebny jest drugi kierowca klasy Roberta lub niewiele mu ustępujący klasą. Zobaczycie, że w następnym sezonie Merc będzie jeszcze silniejszy. Odeślą na emeryturę "miszcza" i w jego miejsce wezma kogoś, kto jest lub może być lepszy nawet od Rosberga (Heidfeld,Kimi????)

Jednym z powodów wycofania BMW z F1 była właśnie negatywna reklama, którą ten zespół wykonał w jego ostatnim sezonie.
Darkiel 14.07.2010, 19:58


Dzisiaj na f1wm.pl w jednym z komentarzy padła interesująca i zaskakująca propozycja a mianowicie zatrudnienie w Renault... Marka Webbera!
Na pierwszą myśl kompletnie nierealne ale po dłuższym zastanowieniu bardzo sensowne. Jeżeli do końca sezonu utrzyma się kiepska atmosfera w RBR to Marek może zerwać kontrakt i w takiej sytuacji na pewno szukałby nowego pracodawcy a starty w Renault nie byłyby chyba jakąś złą alternatywą. Co o tym myślicie?
Phil 14.07.2010, 20:30


A czy nie uważacie,że zdobycie indywidualnie mistrzostwa przez kierowcę,przynosi zespołowi tyle samo dobrej reklamy co wygranie klasyfikacji zespołowej? Czy to nie jest sztuczny wytwór,tylko po to,by wręczyć następny puchar.Tyle się przecież mówi,że kierowca to tylko parę % sukcesu.
Jeśli kierowca zdobywa tytuł,to każdy widzi w jakim bolidzie i to też idzie w świat.

A BMW,no cóż...harmonogram.
W tym zeszycie co był w u Taissena,nie było napisane,że trzeba być bardziej "gientkim"
Jamaciek 14.07.2010, 20:32


Ziggy
do konca sezonu Witka na pewno nie wyrzuca a potem to sie jeszcze zobaczy

Darkiel
zgadzam sie w stu procentach

Phil
wooooow, interesujace pociagniecie, ale na dzisiaj wole jeszcze o tym nie myslec...
Janosik 14.07.2010, 20:34


Jamaciek
masz racje, ale jak wygra jeden kierowca to ewentualnie moze ktos mowic ze wybitny talent lub przypadek. A konstruktorzy tez by pragneli zeby sie mowilo, ze to ONI sa dobrzy...
Pozatym, jezeli z takich czy innych wzgledow nie zdobedzie sie indywidualnego mistrzostwa to zespolowe jest tez dobre.
Trzeba walczyc na wszystkich frontach bo jeszcze nie wiedomo gdzie pojdzie latwiej.
Janosik 14.07.2010, 20:40


Phil,nie sądzę,aby zła atmosfera mogła być przyczyną zerwania umowy.Choć Webber wyraził się chyba,że gdyby zamiana przedniego skrzydła nastąpiła wcześniej to umowy by nie przedłużył.
Co do Webbera w Renault,wolę jego niż tego narwańca Vettela. Ale myślę,że tak się nie stanie.
Jamaciek 14.07.2010, 20:43


Fajne te mile slowa o Vitku,popieram. Bardzo lubie tego kierowce,jest jak niewielu taki normalny, sympatyczny,nie marudzi i nawet w swoich bledach zawsze znajdzie cos pozytywnego. Na pewno bedzie jeszcze zdobywac punkty i cieszyc kibicow RF1. Ciesze sie,ze Boullier to rozumie i tak powiedzial, no i chce dac Vitji szanse,Renault tez ja dostalo,bo kazdemu sie ona nalezy.

Mysle Jamaciek,ze moze byc tak wlasnie jak mowisz i widac to na przykladze RBR. Tam te dwie Owieczki nie potrafia wykorzystac przewagi jak Im daje kosmiczny bolid,a np. Robert wykorzystuje na maxa R30,ktore wcale nie jest takie mocne i to On wlasnie bardziej rozslawia marke Reno,wszyscy o Nim i zespole mowia i pisza,chociaz mistrzostwo swiata w konstruktorach tez sie liczy i zawsze bylo wazne dla zespolow i ludzi ktorzy tam pracuja,bo to tak samo jak z WDC taka chyba nagroda,podziekowanie i usmiech szczescia za Ich poswiecenie.

A ja nie chcialabym Phil tam Webbera,sio od Renault i Roberta. A nuz Jemu cos sie kiedys moze znow nie spodoba i wtedy moze byc tak samo. Niech Mark puszy sie i prezy muskuly w Red Bullu,tak jest lepiej.

A wiesz Darkiel,nie chce Cie tak za bardzo martwic, ale mysle,ze M.Schumachera nie wywala z Merca,bedzie sie scigal w 2011 i moze pokona Nico Rosberga,ale jak ktos chce,to moze sobie cos marzyc,a co tam:D
viga 14.07.2010, 21:14


Baby Schumi nie opuści Red Bulla co najmniej do 2012/2013 roku. Webber może zakończyć swoją przygodę z tym teamem już pod koniec tego sezonu bo kontrakt może zerwać w każdej chwili. Webber owszem ma dobry bolid ale kosztem zdrowej atmosfery w zespole. Myślę że z Kubicą tworzyłby lepszy duet niż z kurduplem Vettelem. Z Robertem są podobnego wzrostu co jednak też jest dosyć ważne i co najważniejsze nie są zakochanymi w sobie "panienkami" bo Vettel to taki trochę CR7 Formuły 1. Z całego tego cyrku to akurat on musi być najważniejszy i za to go nie trawię.
Ogólnie mówiąc mamy sezon ogórkowy w transferach ale już mniej więcej widać te najbardziej prawdopodobne z dostępnych opcji : Buemi/Glock/Webber/Raikkonen/Sutil. Możemy w sumie poobstawiać kto ma największe szanse, może zaraz Tale się zamelduje to coś podpowie bo on jest w tym dobry hehe Ja hazardzistą nie jestem i na tym wszystkim nie za bardzo się znam
Phil 14.07.2010, 21:20


Webber pręży muskuły bo zmusza go do tego atmosfera w zespole. Jak byś jeździła z zapatrzonym w siebie narcyzem i egocentrykiem na którego skinienie palca reaguje pół Milton Keynes to też pewnie nie byłabyś zadowolona Ja Webbera doskonale rozumiem, znam tego typu reakcje z autopsji i na własnej skórze przekonałem się do jakiej nerwicy prowadzi przebywanie z taką osobą. Myślę że duet Kubica - Webber nie zaliczałby się do tych "konfliktowych". Ale czy tak będzie to przekonamy się za kilka dłuuuugich miesięcy. Warto czekać
Phil 14.07.2010, 21:32


"...najbardziej prawdopodobne z dostępnych opcji : Buemi/Glock/Webber/Raikkonen/Sutil."

Ja bym jednak nie brał pod uwagę Webbera,jako dostępnej opcji. Oczywiście każdy kontrakt można zerwać,ale to nie tak hop do przodu. Zerwanie umowy bez powodu,bo zła atmosfera to nie powód pociągnie za sobą poważne konsekwencje,jak poważne nie wiem.
Jamaciek 14.07.2010, 21:33


Oczywiście masz rację ale świat F1 jest tak skonstruowany że żadnej opcji nie można w 100 procentach wykluczyć. Na razie to tylko spekulacje ale jeżeli stan obecny w Red Bullu potrwa do końca sezonu to będziemy świadkami ciekawych wydarzeń.
Na temat ewentualnych konsekwencji dużej wiedzy nie mam ale obstawiam sporą karę finansową i dożywotnie odcięcie od zapasów darmowego red bulla
Phil 14.07.2010, 21:56


Nie wiem czy pamiętacie,ale zanim Mark niespodziewanie przedłużył Swój kontrakt z RB,był przymierzany właśnie do Renault (zresztą jak każdy,kto się nawinął mediom)...;)

Tak czy siak,bolid RedBulla to chyba ostatnia szansa na WDC dla Webbera i On o tym bardzo dobrze wie. Stąd to całe "ciśnienie"...;) Nawet Lewis już "kończył" Jego karierę w F1 po tym sezonie,na co Mark się bardzo zdenerwował parę miesięcy temu (ok. GP Australii to było)...;)

Ventyl ma zostać MŚ,a Mark regularnie przywozić punkty dla zespołu(za miejsce "w konstruktorach" jest kasa,a nie "w kierowcach"). Niestety Mark się nie zgadza z takim podziałem ról-ciekawe dlaczego?...;)
Gienek 14.07.2010, 22:05


bo Mark wie ze jest dobry a Vettel tylko mysli ze jest dobry bo tak mu to lopata do glowy nakladli...
Janosik 14.07.2010, 22:20


Ja myślę,że Mark zrozumiał,że albo teraz zostanie mistrzem,albo nigdy. Takiej drugiej okazji może już nie mieć-nie wiadomo co będzie za rok, gdzie RB będzie za rok...

W obecnym sezonie zarówno bolid jak i Mark jest w formie,więc nie ma na co czekać-reszta w d...e i wszystko jasne...;)
Gienek 14.07.2010, 22:40


hihi Gienek
nazwales sprawe po imieniu...
Mark wie ze jest dobry, ale nie wie i nie chce wiedziec co bedzie za rok...
Janosik 14.07.2010, 22:48


Moze to i prawda,ze Vettel jest troche zarozumialy, nie wiem,ale domyslalam sie,ze nikt tego za bardzo nie lubi,chociaz ja nie jestem tak bardzo konfliktowa (chyba). Ale tej dziecinnej zlosliwosci M.Webbera w Jego ostatnich wypowiedziach to i tak nie rozumiem. Nie wyobrazam sobie u Roberta takich wypowiedzi,On tak by nie powiedzial.
Webber kiedys byl inny i lubilam Go,a teraz chyba,no to prawda,ze to jest Jego ostatnia szansa na WDC,ale moze troche przesadza,moze to te babelki,albo co, mowilam,ze to chemia.
Pamietam kiedys czytalam,ze byl taki czas walki na torze miedzy Senna i Prostem,ze Ci dwaj kierowcy chociaz jezdzili w jednym zespole,nie odzywali sie do siebie,tak byli na siebie zli,ale zawsze sie szanowali i tak chyba powinno byc. Moze szefowie RBR i kierowcy kiedys to zrozumieja,bo mysle,ze szybki bolid i nawet swietny kierowca,to chyba nie wszystko,cos tam jeszcze jest wazne i zycze naszemu Robertowi naprawde fajnego partnera zespolowego.
viga 14.07.2010, 23:00


Dziecinna zlosliwosc Webbera??????
jezeli ktos tu jest dziecinny to chyba tylko Vettel...
Janosik 14.07.2010, 23:02


ksywka "Baby Schumi" mówi sama za siebie...
Phil 14.07.2010, 23:04


No prosze,pewno,ze mozecie sie ze mna nie zgadzac jak zawsze,a ja mam swoje zdanie,dla mnie niestety Marka wypowiedz o tym "slodkim zwyciestwie" byla wlasnie taka i nie podobna do Niego wcale,do takiego wielkiego sportowca,mi bardziej chodzi o to jak mowil,a nie co mowil,bo chyba kazdy czlowiek ma czasami cos z dziecka i to wcale nie jest zle.
Np. Rubens,lubie Go i podziwiam,ze w taki sposob znosil role drugiego kierowcy w Ferrari jak i w Brawn GP,niektorzy moga powiedziec,ze nie mial odwagi,a ja powiem,ze zachowal sie jak facet,bo tak sobie mysle,ze czasami w zyciu trzeba pogodzic sie z tym,czym nie chcemy,aby docenic bardziej to,co pozniej dostaniemy. Moze i gadam bzdury,goraco jest, wiec ide spac po tym wielkim wysilku myslowym. Dobrej Nocy albo pogodnego dnia.
viga 15.07.2010, 00:11


a ja lubie i podziwiam takich facetow, ktorzy umia i nie boja sie powiedziec, ze sa FACETAMI pomimo, ze ktos tam probuje sprowadzic ich do roli ćmoka...
Janosik 15.07.2010, 00:52


Viga, odniosłas złe wrażenie co do mojego stosunku do dalszej kariery MSC.
A niech se jeździ tak długo na ile mu zdrowie pozwoli, jest on tak wdzięcznym obiektem do komentowania, że szkoda by było ograniczać się do okazjonalnych tekstów gdyby ponownie postanowił zakończyć karierę .

Kolejną korzyścią z dalszej jazdy MSC będzie ułatwione zadanie dla Roberta i jego partnera w przyszłym sezonie.

Pokonać słabiutkiego MSC zawsze łatwiej niż jakiegoś głodnego sukcesu kierowcę w zyciowej formie.
Darkiel 15.07.2010, 01:54


Droga Vigo, aby zrozumieć lepiej Twoje stanowisko w sprawie Mark Webber versus szczeniak Vettel rozważmy poniższą sytuację :

Jesteś uczestniczką finału Miss World razem z koleżanką z tej samej ekipy. Ekipa właśnie dostarczyła najnowsze, ( jedne, jedyne dwa egzemplarze) fantastycznej szminki, która powoduje, że lepiej się prezentują kobiece wdzięki.
Twoje nadzieje na zostanie Miss World 2010 gwałtownie rosną…

Ba, ale Twoja młodszą i mająca lepsze układy z Hornerem koleżanka upuściła swój egzemplarz, który przez JEJ nieuwagę wpadł do sedesu.

Tuż przed finałem, do Twojego pokoju wchodzi Horner i zabiera ci Twoją szminkę i wiesz że przekaże ją twojej rywalce…...

1 …co powiesz o swojej koleżance, która oczywiście przyjęła i użyła Twojej szminki...
2. Parę słów o czynie Hornera też poproszę...

P.S. Oczywiście zgodnie z historią zostałaś Miss World.
Jamirek 15.07.2010, 11:42


jeszcze cos na ten temat

http://f1.pl/Artykul.82+M5453ab93f4a. 0.html
Janosik 15.07.2010, 12:28


I cos na stary ale niekonczacy sie temat

http://f1.pl/Artykul.82+M55761cfe2bc. 0.html

http://www.f1wm.pl/php/wiad_gen.php? id=17402
Janosik 15.07.2010, 12:34


Jamirek,
To co zrobil Horner bylo niczym innym jak powiedzeniem wprost Webberowi oddawaj skrzydlo bo wolimy (chcemy) aby Vettel wygral zawody a nie ty.
Mysleli ,ze Webber nie bedzie mial pretensji bo
otrzymal podwozie od Vettela.
tak,ze w Twojej przypowiesci dodalbym: Viga oddawaj szminke bo dalismy ci stare buty na obcasie twojej konkurentki.
ziggy 15.07.2010, 15:36


Nie wiem Janosiku,przykre,ale moze to prawda,ze lubie i podziwiam czasami takie troche Sierotki,czy inne Ofiary,ale wydaje mi sie,ze to chyba nic zlego. Nie znam sie wcale,ale jesli wykladnia prawdziwego faceta ma byc takie troche napinanie sie jak czasem ostatnio widzimy,to chyba chron mnie Panie Boze przed tym.

No masz racje Darkiel,sorki za to moje zle wrazenie, przepraszam,tak tylko mi sie cos pomyslalo. Wiesz juz nawet zaczynam troszke wierzyc,ze moze troche kiedys tak choc od swieta polubisz np. MSCH,czy L.Hamiltona, zlamiemy zasady jak ten Drugi i zgodzimy sie chociaz jeden,jedyny raz:P

Dobrze Jamirku,sprobuje odpowiedziec,jesli chcesz posluchac,pomimo ze nigdy nie bralam udzialu w konkursie Miss World,Polonia,czy chociazby Miss Powiatu;) Prosze chyba byloby tak:
Jesliby Horner zabral mi ta magiczna szminke i juz nic na swiecie nie pomogloby abym byla piekna,to pewno bylabym jakos zla,ze postapil nie w porzadku, ale chyba staralabym sie tez troche mowic sobie,ze moze mial na celu dobro naszej ekipy i wieksze szanse.
A z ta kolezanka,to nie wiem,moze i na poczatku pomyslalabym sobie,ze jest troszke malpa taka,bo sie zgodzila,ale potem bym sobie chyba wpierala,ze to nic,bo wazne jest tez to,co ma sie w sercu,a nie tylko to piekno co widac. A jesli pozniej byloby zwyciestwo,to po prostu chyba zapomnialabym o wszystkim i zwyczajnie byla szczesliwa.
Ja przeciez wiem,ze Horner z tym skrzydlem postapil niesprawiedliwie w stosunku do Webbera i Mark mial prawo poczuc sie oszukany,a ja przeciez temu nie przecze,tylko nie podobal mi sie za bardzo sposob w jaki to okazal,tylko tyle. Nie wiem,czy cokolwiek przyblizylam,ale dzieki za wysluchanie,no i przeciez moge chyba czasem myslec troszke inaczej,moze zle,nie wiem.
viga 15.07.2010, 16:26


No wlasnie Viga
bo Ty (i jeszcze pare innych osob, ktore ostatnio tu coraz zadziej bywaja) chcesz, zeby wszystko co zle i niesprawiedliwe , trzymane bylo w tajemnicy, by wszystkie teamy mogly sobie pisac na swoich oficjalnych stronkach, ze wszystko jest piekne i dobre a glupie ludzie by w to wszystko wierzyli i mowili sobie: och jaka ta F1 jest piekna i czysta, i jak oni sie tam wszyscy nawzajem bardzo kochaja i nawet jak przegrywaja to maja z tego radosc...

Wiem viga, ze jestes marzycielka i ze masz dobre serce i to co ja tu pisze sprawia Ci bol.
Ale wiesz, napewno bedac jeszcze mloda dziewczynka (wiem, ze nadal mloda jestes) napewno nieraz slyszalas od nauczycieli lub wychowawcow takie slowa: lepsza najgorsza prawda niz najlepsze klamstwo...

A pomarzyc moze kazdy, ale marzenia bardzo zadko staja sie prawda.
Janosik 15.07.2010, 17:43


W sumie to dobrze. że WEB i VET walczą tak zażarcie. Przez to sezon jest naprawdę ciekawy. Gdyby w tym zespole zapanował niemiecki ład to dopiero byłby koszmar dla nas kibiców.

Dwa red bulle na czele później długo długo nic i reszta peletonu. Końcowa klasyfikacja na miejscach 1-2 ustalona rywalizacja konstruktorów również. Zakaz ścigania się między VET i WEB i nie byłoby zbyt wielu okazji do emocjonowania się.

A tak mamy Hamiltona na czele tuż za nim Button dlaej Webber i Vettel jeżdżący kazdy dla siebie w znacznie lepszych bolidach i mamy masę ciekawych wariantów w każdym wyscigu i na zakończenie sezonu.

Viga Hamiltona to ja w sumie traktuję neutralnie, bez zbytniej sympatii ale potrafię docenić przebłyski jego talentu kiedy trzeba :P.
Darkiel 15.07.2010, 18:27


http://www.f1wm.pl/php/wiad_gen.php?id=17411
Jamaciek 15.07.2010, 18:34


Sezon ogórkowy . Kimi w Red bullu? A co z Sebkiem? Nie myslicie chyba, że ex mistrz świata przyjmie posadę drugiego kierowcy nawet gdyby miała to być posadka w najlepszym zespole na swiecie?
Darkiel 15.07.2010, 18:52


Viga,
Ty chyba nigdy nie uprawialas sportu wyczynowo.

"A jesli pozniej byloby zwyciestwo,to po prostu chyba zapomnialabym o wszystkim i zwyczajnie byla szczesliwa".

Oni walcza o Mistrzostwo Swiata i maja obydwaj szanse
na jego zdobycie !!!!!
Czy Ty wyobrazasz sobie vice cieszacego sie ze zwyciestwa kolegi,ktory skorzystal z jego sprzetu
(danego mu bez jego zgody) ? Oj gdzies Ty sie uchowala. W obecnym sporcie liczy sie tylko zwyciestwo. Tak sa kodowani wszyscy najlepsi. Tak sie im wpaja od poczatku ich kariery.A jesli ktos tego nie rozumie to pozostaje mu tylko rekreacja.
ziggy 15.07.2010, 20:20


Trudno ocenić ten twój post,ziggy.
Można tylko spytać gdzieś ty się uchował i co tobie zostało.
Jamaciek 15.07.2010, 21:30


Jamacku,
Probujesz chwytac mnie za slowka.
Dobrze wiesz,ze to zdanie nie ma nic wspolnego z pytaniem o miejsce zamieszkania ani wychowania.
Czesto rzucamy takie pytanie dla zaakcentowania innego punktu widzenia. Ale po co ja Ci to tlumacze.
Nabijasz sie ze mnie i tyle.
ziggy 15.07.2010, 21:44


A co niepoprawnego jest w poście Ziggiego?

W f1 tak naprawdę z rywalizacją wypełniajacą prawie wszystkie znamiona czegos co nazywamy sportem mamy do czynienia jedynie w sytuacji gdy walcza ze sobą dwaj partnerzy z jednego zespołu.

Tylko w takim przypadku jest zapewniona jako taka równosc szans.

W sytuacji kiedy walczą ze soba kierowcy z róznych teamów w grę wchodzi już technologia, potencjał intelektualny zaplecza i mozliwosci finansowe.

Trudno jest wówczas rozstrzygnąć, ktory z zawodników jest lepszym kierowcą. W ramach jednego zespołu werdykt jest dosyć oczywisty - ten który zdobywa więcej punktów.

F1 to nie kolarstwo, gdzie cała drużyna plus zaplecze techniczne od początku do końca pracują na sukces jednego lidera.

Jeśli masz w zespole dwóch równorzędnych kierowców i obaj są w stanie walczyć o te same cele to błędem największym jest faworyzowanie jednego z nich kosztem drugiego.
Co innego kiedy róznica pomiędzy dwoma kierowcami jest taka jak w Renault czy Mercedesie. W takich przypadkach słabszy kierowca ma prawo oczekiwać, ze jego partner uzyska uprzywilejowana pozycję w zespole a on sam zostanie zdegradowany do roli pomagiera.
Darkiel 15.07.2010, 21:47


"Dobrze wiesz,ze to zdanie nie ma nic wspolnego z pytaniem o miejsce zamieszkania ani wychowania."

Oczywiście,że wiem i dlatego zadałem te pytania.
Jamaciek 15.07.2010, 21:48


Mysle,ze masz troche racje Janosiku,no o tych marzeniach i wogole o F1. Tak,ona jest piekna,ale czasami sa tam tez rzeczy troche niepiekne. Wiem,ze trzeba o tym mowic,bo najpiekniejsze klamstwo nie zastapi prawdy,ale ta prawda nie musi bolec,tak mi sie wydaje,zalezy jak sie ja mowi i po co.
Dzieki i wiesz,znalazlam taki wierszyk slaski,pelen fajnych slowek,tak no na zgode dla Ciebie i Tych, ktorych moze urazilam i o cos sie gniewaja...
"Sok z kapusty to jest kwaska,a fartuszek to zopaska.
U nos lyjty,u was lanie,wasze kłucie,nasze żganie.
Panna z dzieckiem to zowitka,kromka chleba to jest sznitka,
a motyle-szmaterloki,łyżwy z korbką to kurbloki.
Schacharzony to zepsuty,tu szczewiki a tam buty.
Seblyc sie to jest rozbierać,roztopiyrzać to rozpierać.
U was katar,u nos ryma,denaturat to jest bryna.
Tu wyklupać,tam wytrzepać,u was rzucać,u nos ciepać.
Ciepać machy-stroić miny,obierki to łoszkrabiny.
Iść na randkę to zolycić,u was złapać u nos chycić.
Tu zmarasić tam zabrudzić,tam sprowadzić,a tu skludzić.
Dużo mówić to fandzolić,lekceważyć-to nos smolić..."
viga 15.07.2010, 22:58


hahaha viga
mam nawet ta piosenke na radiu
ciekawe gdzies to znalazla???
Sa jeszcze dwie calkiem podobne "spiywki".
Znam tez taki jeden fajny wierszyk o kopalni, jak go znajde w necie to podrzuce Ci linka.


Zycze wszystkim dobrej nocy i ida nynac

Janosik 15.07.2010, 23:09


A korny szyndziol to tlusty indyk.Tez ladnie.

Chce wrocic do tego nad czym pracuje Renault czyli
dmuchanego dyfuzora. Wiemy juz,ze niedopracowany system powoduje trudnosci z przyczepnoscia i balensem.
Musi byc opozniony kat zaplonu dla rownomiernego docisku. Czy nie odniesliscie wrazenia,ze Robert w Q3 probowal wlasnie ten system stad taki dobry czas.
Niestety niedopracowany powoduje usterki bolidu juz w trakcie zawodow.Czy moglo tak byc ?
ziggy 15.07.2010, 23:10


Ziggy,no wiem, ze w dzisiejszym sporcie liczy sie zwyciestwo,ale czemu czasem musi byc ono tak jakos za wszelka cene? No tak,masz racje,Webber i Vettel walcza teraz w najlepszym bolidzie o mistrzostwo swiata (ale raczej nie zdobeda go jakby co!),ale mysle,ze nie ma chyba nic gorszego,jak miec w zepole,wsrod przyjaciol-wroga. Wydaje mi sie,to takie jakies moje odczucie, ze Mark idac do RBR wiedzial,ze to Vettel bedzie 1,bo byl On w tym Ich programie talentow juz od dawna,ale chyba nie przypuszczal,ze to tak wlasnie bedzie wygladalo,a przeciez sciga sie juz od lat i zna dobrze Formule.
Nie zgadzam sie raczej z Darkielem o tym faworyzowaniu,ze raz mozna,a raz nie,ale wiem chyba, ze w F1 czasami tak jest,bo kazdemu zespolowi zalezy przeciez na wygranych i punktach,robia to co kochaja i chca osiagnac sukces,wiec niestety i szkoda,ze czasem sentymentow tam niet.

To prawda,nigdy nie uprawialam sportu tak bardzo wyczynowo,gralam tylko kilka lat w siatke w szkole i potem 2 lata w AZS-sie. Nie chce Ciebie i Innych zanudzac,ale pamietam co czulam,gdy trener zastapil mnie kiedys w waznym meczu taka nowa dziewczyna (no byla lepsza odemnie),tyle treningow,dawalam z siebie ile moglam,a tu taki zal. Lecz pozniej cieszylam sie bardzo ze zwyciestwa i ta nowa-Aga zostala moja Przyjaciolka i jest Nia do dzisiaj,chociaz dzieli nas wiele kilometrow. Moze to nie jest za dobry przyklad i nie ma chyba nic wspolnego z ta nasza dyskusja i na pewno nie z F1,przepraszam,ale tak jakos mi sie przypomnialo to teraz,sorki za przynudzanie.
viga 15.07.2010, 23:13


Zastapil Cie lepsza i Ty o tym wiedzialas.
Vettel wcale nie jest lepszy od Marka .Mark wcale nie przyjmuje do wiadomosci,ze jest gorszy. Wyniki swiadcza,ze conajmniej nie jest gorszym.Stad ta jego frustracja. On nie ma zamiaru sie poddawac bo i niby
dlaczego ? Czy dlatego,ze nie pasuje do planow Red Bulla ? Mark przyszedl do Red Bulla jako numer 2 .
W trakcie wyscigow okazalo sie ,ze Vettel nie jest geniszem i jest do ogrania. Przestal zachowywac sie jak nr2 i tutaj wszedl w konflikt z szefostwem.
Mam nadzieje,ze po ostatnim pojsciu "na sztorc" w koncu sie dogadali i dali mu zielone swiatlo w walce
o GP.
ziggy 15.07.2010, 23:48


No dobra,nie zlosc sie prosze,i tak Ciebie Ziggy,to chyba nigdy nie przegadam i nie przekonam;) Surowo jakos oceniasz nie tylko kierowcow,ale mnie tez,no coz sama wiem,ze nie byl ze mnie zaden geniusz parkietu,tak tylko sobie gralam dla przyjemnosci,bo nie lubie za bardzo rywalizacji.
Ja nie mowie,ze Webber jest gorszy od Vettela,ale nie uwazam tez,aby byl od Niego jakis lepszy. Pewno, ze powinien walczyc jak ma taka szanse i wiem,ze to zrobi,nie martw sie wiec,wiesz,wlasnie czytam,ze Mark dogadal sie juz z zespolem),juz jest w porzadku wszystko i nawet zaluje troche swoich slow. Ale i tak jakos bym nie chciala,aby Webber jezdzil razem z Robertem,to juz chyba wolalabym Alonso. Sa przyjaciolmi i moze szybcie by sie dogadali nawet na torze,tak mi sie cos wydaje.
viga 16.07.2010, 00:50


Jak juz jestem az tak zdyskretytowany to pozwole sobie na pare wolnych komentarzy.
Phil.
Wierz mi ze nie ma nic zlego w tym ze nie kazdy wie wszystko na kazdy temat. Przestan pisac na tematy o ktorych nie masz pojecia bo my tutaj cierpimy! Miej litosc!!! Jestes mlody, jest lato, idz pokopac pilke.

Darkiel.
Twoje nielogiczne porownania kierowcow wolaja o pomste do nieba! Dziwi mnie to ze dotychczas nie zauwazyl tego kolega Marys?

Ziggy.
Do Ciebie hipokryto bez komentarza, bo "polaczkowales" tutaj od samego poczatku a teraz calujesz zadki. Gdzies czytalem ze sa pasty do zebow, dosc drogie wprawdzie, ale gwarantuja calkowity zanik smaku calowania w tylek. Zaloze sie ze masz cos takiego w kazdej ze swoich lazienek.

Viga.
Jestes jak Hortexowy krem w filmie "Dziewczyny do wziecia".

Jamaciek.
Wiem ze rozumiesz o co mi zawsze chodzilo, i choc teraz robisz to samo, nigdy nie przyznasz mi racji. Tak na prawde to o racje nigdy mi nie chodzilo, wazniejsze jest dla mnie to ze w koncu zrozumiales.

Tyle na razie, i przepraszam tych ktorzy mysla ze im tez sie nalezalo.





Kamar 16.07.2010, 01:05


Viga
Mówiąc o tym dopuszczalnym faworyzowaniu mialem na myśli sytuację kiedy róznica punktowa pomiędzy kierowcami jest spora i ten lepszy ma jeszcze szanse na osiągnięcie jakiegoś dobrego wyniku końcowego a ten drugi jeździ juz tylko dla siebie i dla sztuki.

W takich przypadkach przeważnie nie ma zadnych kontrowersji odnosnie przydzielanych ról. Ci odstający punktowo od kolegi kierowcy zazwyczaj nie maja zadnych obiekcji, ze w pewnym momencie uwaga zespolu zaczyna się koncentrować na tym lepszym i z chęcią mu pomagaja ciesząc się że przynajmniej w ten sposób mogą odpłacić się zespołowi.
Oczywiscie jeden warunek musi byc spełniony. Walka o wyłonienie lidera w zespole musi odbyć się na torze a nie poza nim. Jeśli jeden z kierowców w sposób sportowy przegra taką rywalizację (poprzez pecha lub po prostu okaze się słabszym kierowcą) to wówczas zazwyczaj jest dla niego rzeczą oczywistą, ze jego osobista hierarchia celów i ambicje musza zostać zmienione i podporządkowane aktualnej sytuacji w tabeli.

Nie powinno być tak jak było to w przypadku Roberta i Heidfelda, kiedy Robert miał szanse na podium końcowe a Nick odebrał mu potrzebny do tego punkcik.

Postawa Nicka niby sportowa ale jednak niezrozumiała z punktu widzenia interesu Roberta jego zespołu (chociaż temu zespołowi tak naprawdę również nie zalezało na tym aby Robert został 3 kierowcą swiata).
Darkiel 16.07.2010, 01:39


Kamar,
Ty zalosny Trollu !
Wpadasz na chwile aby naublizac wszystkim dookola
i uciekasz do swojej dziury aby za jakis czas zrobic to samo. Przykre jest zycie kogos kto tak nienawidzi ludzi. Od kiedy zrozumialem z kim mam do czynienia,nie jestem w stanie nawet sie zloscic na ciebie. Bo to tak jakbym mial pretensje do kundla za to ze ujada czy komarow,ze kasaja. Trzeba sie po prostu z tym pogodzic i starac ich unikac.
ziggy 16.07.2010, 02:04


Ziggy, wyszoruj szybko zeby!
Kamar 16.07.2010, 02:15


Kocham ludzi i nienawidze ublizajacej innym grupy maniakow! W tym jest moja tajemnica gdzie znajduje sie klucz do wszystkich moich wpisow!
Kamar 16.07.2010, 02:29


Kamar,
Ty nie masz zadnej tajemnicy. Nie potrzeba nawet wytrychu aby dostac sie do twojego prostackiego mozdzku.Przeceniasz siebie. Wlasnie tacy jak ty przynosza Polakom wstyd poza granicami.Frustrat,patrzacy ze wstretem w lustro,majacy jedyna szanse do ublizania ludziom przez internet bo w twarz tego nigdy by nie zrobil ze strachu. Tu w internecie jestes WIELKI. Przynajmniej tak ci sie wydaje.Radzilbym ci zniknac z tego forum
bo go zanieczyszczasz swoimi wpisami.Chyba juz zraziles do siebie wszystkich na tym forum swoimi chamskimi uwagami.
ziggy 16.07.2010, 05:42


Ja Ci Kamar powiem krótko, zmień dilera.
Phil 16.07.2010, 10:13


"Jamaciek.
Wiem ze rozumiesz o co mi zawsze chodzilo, i choc teraz robisz to samo, nigdy nie przyznasz mi racji. Tak na prawde to o racje nigdy mi nie chodzilo, wazniejsze jest dla mnie to ze w koncu zrozumiales."

Nie mogę się połapać,ale racji nie przyznam ci pewnie nigdy,bo uważam że jej nie masz.Ale takiej opcji nie można wykluczyć.Chociaż...w sumie to podoba mi się to jak określasz Zyggi,ale podoba mi się też jak on ocenia ciebie.Skaczecie sobie do gardeł panowie.Obaj jesteście mocno upierdliwi.Próbujecie coś udowadniać i zmieniać na siłę.Macie chyba na manię wyższości i staracie się w każdym poście to udowodnić.
My Polacy,tacy nie jesteśmy.
Jamaciek 16.07.2010, 14:04


Cos osiagnelem. Phil rozumie teraz co znaczy krotko.
Kamar 16.07.2010, 14:33


Przepraszam Cie Jamacku ale ja Ziggy'emu do zadnego gardla nie skacze. Po prostu staram sie byc szczery. Tak, zreszta, jak on to lubi.
Kamar 16.07.2010, 14:41


Jamacku,
Ja sie obywatelstwa nie zrzeklem a zeby byc Polakiem
wcale nie musi sie mieszkac w Polsce.Nie bede Ci dawal przykladow z literatury bo dobrze wiesz co mam
na mysli.
Kamar,pomylilem sie. Zostal ci jeszcze Jamaciek ,ktoremu odpowiada twoj styl "szczerosci"
ziggy 16.07.2010, 15:54


Wyraz polskości to dawaliście w niektórych postach.
Dla mnie obaj jesteście siebie warci.
Jamaciek 16.07.2010, 16:03


Viga i inni forumowicze! Będziecie jutro w Poznaniu?
adi3221 16.07.2010, 18:36


Jamacku,
Daj przyklad w ktorym bym plul lub w jakikolwiek inny sposob obrazaj kraj. Owszem dyskutowalem z wieloma ostro ale nigdy nie obrazalem swojej ojczyzny.
To ze nieraz Ci naublizalem w rewanzu za ataki na mnie
nie ma nic wspolnego z patriotyzmem.
Probujesz mnie obrazac,tak dla zasady bo jestem Ziggy. Troche uczciwosci nawet w obrazaniu by Ci sie przydalo.
ziggy 16.07.2010, 18:44


Nauczycielka pyta w szkole pierwszoklasistow:
A jak myslicie dzieci, kto jezdzi lepiej samochodem; kobiety czy mezczyzni???
Maly Jasiu podnosi paluszek i mowi: Kobiety
Nauczycielka podbudowana psychicznie ta odpowiedzia pyta Jasia dalej:
No jasiu, dobrze. Alo powiedz nam dlaczego tak sadzisz?
A z obserwacji prosze pani.
Jasiu, a co takiego zaobserwowales???
No bo prosze pani moja mamusia to umie na zaciagnietym recznym 20 kilometrow przejechac a tatus to nawet ruszyc nie umie...
Janosik 16.07.2010, 21:35


Chyba juz osiagneliusmy dno! Facet od fekalii jest naszym sedzia! Teraz juz nic tylko do gory.
Kamar 16.07.2010, 21:35


Kamar,ja nie muszę was osądzać,sami to robicie.To widać,słychać i czuć.
Jamaciek 16.07.2010, 21:53


Teraz juz nic, tylko do gory.
Kamar 16.07.2010, 22:44


Adi,ja raczej chyba pojade,chociaz tydzien temu troche stluklam sobie kostke i nie wiem jak to bedzie,ale to nic,brat raniutko zabiera sie z kolega autem,a ja wyprosilam i obiecalam gruszki na wierzbie,by tylko tez zabrali;) Chcialabym chociaz tylko uslyszec ten niesamowity ryk silnika i no moze jakis autograf na koszulce Renault,czy cos...?:D

A to jeszcze slowko:P Ja tak chyba Darkiel troche wiem o co Ci chodzi z tym,ze raz faworyzowanie jednego kierowcy jest dobre,a innym razem nie. Wiem no,ze F1 to sport zespolowy i czasem takie cos jest normalne i potrzebne zespolowi,ale i tak jakos nie przepadam za faworyzowaniem lub tym calym Team Orders. Ale zgadzam sie,ze liderem jest ten,co ma wiecej punktow,bo wywalczyl to sobie tylko i wylacznie na torze.
No i pamietam ten punkcik,ktory zabraklo Robertowi, szkoda bardzo,ze nie skonczyl wtedy sezonu na 3 miejscu,ale czy On naprawde chcialby tego punktu od Nicka? Na pewno wolalby sam go zdobyc,taki jest RK. Wiesz,Kubica kiedys powiedzial,ze On rozumie to no faworyzowanie i Taem Orders wtedy,gdy jeden z kierowcow walczy o mistrzostwo swiata.
Pamietasz,no prosze Massa musial oddac Kimiemu zwyciestwo,aby ten zdobyl WDC,chociaz tak bardzo chcial wygrac wtedy na Interlagos,szkoda mi Go nawet bylo. Albo podobnie chyba bylo tez,gdy w nastepnym sezonie Felipe walczyl z Lewisem o WDC i Kimmi oddal Mu w ktoryms wyscigu prowadzenie,aby mial wiecej punktow, ale Hamilton w ostatnim wyscigu,do ostatniego okrazenia walczyl i to sie oplacilo. Bo mysle,ze to nie bylo tylko szczescie,chociaz mial go wtedy duzo, to byla chyba tez ta walka i wiara do konca.
A jesli chodzi o Red Bulla,to mysle,ze jesli obaj kierowcy sa tak wysoko w tabeli,to powinni obaj miec szanse na walke. Kiedys czytalam o walce Senny z Prostem,gdy obaj w 88 i 89 jezdzili dla McLarena i wydaje mi sie,ze wtedy zespol nie faworyzowal zadnego,dali Im po prostu szanse i pozwolili walczyc o wszystko i chociaz czasami ta walka byla tak no na granicy,to byla piekna jak marzenie kazdego fana F1:)

A teraz nie mogac sie juz doczekac jutra pozdrawiam cala stronke i zycze fajnego weekendu;)
viga 17.07.2010, 00:04


Ładnie to ujęłaś Viga. Ale Hamiltonowi to 2 lata temu pomogła nie tylko własna ambicja ale i jakieś niecne układziki i to bynajmniej nie z własnym kolegą. Mówię o ostanim decydującym wyscigu . W sumie to pamiętam spory niesmak z takiego finału i duze współczucie dla Massy który mijajac linię mety miał prawo czuć się mistrzem swiata.

P.S.
Już zazdroszczę Robertowi :P. Tę koszulkę zapewne bedziesz miała na sobie w chwili skaładania autografu, bo jakze by inaczej?
Darkiel 17.07.2010, 00:23


Oj nie prowokuj Jamacku bo wrocimy do starego stylu
okladania sie obelgami ku uciesze calego forum.
A tak swoja droga, to jedyne zapachy jakie mozesz czuc
unosza sie przed twoim monitorem. Wez jakis prysznic lub zmien czesciej niz raz na tydzien bielizne a zaraz
ci ulzy.Nie bedziesz juz czuc smrodu.
No i jak ? Odpowiada ci ten styl prowadzenia dyskusji.
Jesli nie, to zastanow sie przed tym co napiszesz.
ziggy 17.07.2010, 01:26


Ale śmiesznie mi wyszło z tym "własnym kolegą" .
Darkiel 17.07.2010, 02:29


Ludziska
jade do Polski. Zamowilem pokoj w Ujsolach kolo Zywca. Planuje rowniez wyjazd w Tatry.

Ziggy
bede w Twoich stronach, chyba nawet w Twojej wiosce. Bede jechal z Lysej polany do Zakopanego przez Bukowine i Poronin.
Nawet nie wiem, czy przez Brzeziny mozna jeszcze jechac ale i tak pojade dookola.
Janosik 17.07.2010, 09:37


Za tydzien bede tu znowu, zycze wszystkim milej "dyskusji".
Janosik 17.07.2010, 09:40


ziggy,z tymi swoimi ostrzeżeniami i z tym nie prowokuj to śmieszny człowieczek jesteś.Uśmiać się można. Obojętnie jak mnie jeszcze nazwiesz,co wymyślisz,to i tak zostaniesz malutkim nic nie znaczącym człowieczkiem,napuszonym do granic wytrzymałości.
Ja tylko was oceniam,a wy każdego tutaj kto pisze na tej stronie.
Szambo.
Jamaciek 17.07.2010, 12:25


Janosik,
Ciesze sie,ze bedziesz w Polsce i Tatrach.
Z Lysej Polany przez Brzeziny jest polozony nowy asfalt do Zakopanego. Jedzie sie jak po masle.Przez Bukowine jest ogromny tlok od Poronina do Zakopanego wiec nie radze jechac ta droga.Szkoda,ze nie jedziesz
pozniej. Ja bede w gorach w drugiej polowie Wrzesnia.
Chetnie bym podyskutowal przy piwie z Toba o F1 i nie tylko.W tym roku wyjatkowo jade do kraju pozno i na krotko ale w przyszlym bede juz od Kwietnia do Pazdziernika wiec moze..co sie odwlecze to nie uciecze.
ziggy 17.07.2010, 14:52


Wróciłem z Poznania! Proszę mi wybaczyć, ale muszę się pochwalić
Po frustracji kiedy Robert był tak blisko nie udało mi się uzyskać autografu. Na szczęście pojawiła się następna okazja. Wyobraźcie sobie tłum ludzi, którzy są ściśnięci bez minimalnej przerwy. Nawet przewrócić się tam nie dało. Na szczęście ( sam nie wiem jak to zrobiłem ) ale udało mi się przedrzeć na platformę gdzie RK rozdawał autografy. Uścisnąłem mu rękę, powiedziałem kilka słów i wziąłem autograf na koszulce i książce. Przepraszam, pomyślicie pewnie, że mam przerośnięte ego, ale jestem w tej chwili... najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem.
Te chwile będą niezapomniane do końca życia.
Pozdrawiam
adi3221 17.07.2010, 17:12


Pewnie fajne to uczucie uścisnąć rękę przyszłego mistrza świata F1 Szkoda że mój wyjazd nie wypalił ale cóż zrobić, są rzeczy ważne i ważniejsze.
Mam nadzieję że jeszcze kiedyś będzie okazja na nadrobienie zaległości
Phil 17.07.2010, 17:27


adi3221,gratuluje.Kiedyś będziesz ją pokazywał wnukom.To naprawdę mocna rzecz mieć takie pamiątki.
Jamaciek 17.07.2010, 17:37


Dziękuję, dziękuję.. tak, ta koszulka jest bezcenna dla mnie
No pewnie, może kiedyś spotkamy się wszyscy razem na wyścigu, albo takiej imprezie?
:)
adi3221 17.07.2010, 18:11


"Uścisnąłem mu rękę, powiedziałem kilka słów i wziąłem autograf na koszulce i książce"

Ja to bym pewnie nie umył już nigdy ręki,którą ściskałem dłoń Roberta...;) A tak poważnie,to miałeś niesamowite szczęście,jeśli to prawda co mówisz i ja zazdroszczę Ci jak jasna cholera. To musiało być niesamowite przeżycie!!:))
Gienek 17.07.2010, 18:40


Spotkamy się na wyścigu otwarcia GP Polski na torze 3-City International Circuit w Gdańsku

Cóż, marzenie nieprawdopodobne ale kto wie, może jakimś cudem zdobędę środki potrzebne na taką inwestycję

Phil 17.07.2010, 19:02


Szczerze powiem, że jechałem tylko po to, aby wymienić kilka zdań z nim i wziąć autograf. Nawet nie wiem jak wytrzymałem i jak udało mi się wejść na tą platformę gdzie wystawiał autografy. Cóż... jak wchodziłem właśnie na tą platformę poczułem się wielkim szczęściarzem, a po tym co zdarzyło się potem miałem ochotę krzyczeć. Jestem pewien, że nie jeden i nie jedna z was będzie również ściskać Robertowi dłoń. Życzę wam tego, uwierzcie!
To było niesamowite.
adi3221 17.07.2010, 19:30


Troche duzo wrazen dzisiaj,ale Darkiel cos mi mowi, ze troszke nie zgodzic sie z Toba musze:D
Owszem,ten ostatni wyscig w 2008 byl troche dziwny, Hamilton mial wiele szczescia i bardzo szkoda bylo mi Massy,a zwlaszcza,gdy widzialam Jego lzy,bo lubie obu tych kierowcow,ale czy bylo tam cos no zlego i te ukladziki gdzie?
No zobacz prosze,jesliby tak patrzec,to czy Button zdobyl tak calkiem w porzadku swoj tytul w 2009? Fakt,to dobry kierowca,ale przeciez 6 pierwszych wyscigow jezdzil i zwyciezal wlasciwie troche nielegalnym bolidem z tym podwojnym dyfuzorem.
A F.Alonso? To naprawde wspanialy i waleczny zawodnik,ale zdobywajac mistrzostwo mial chyba tez kilka jakichs takich na granicy rzeczy w bolidzie i w dodatku Briatore mial jakas dziwna umowe z Michelin,ze bolid Reno byl dopasowany do tych gum jak pantofelek na Kopciuszka,to tez moze nie bylo tak calkiem w porzadku wobec pozostalych zespolow, sama nie wiem,ale tak mi sie wydaje. Ale wiesz, pomimo tego ja i tak wierze,ze F1 jest jeszcze nadal sportem i to wspanialym.

Milego urlopu w gorach Janosiku. Tatry piekne,ale za wysokie,ale te Beskidy pelne jagod,Ujsoly,Wegierska Gorka,Milowka takie kiedys w sam raz byly,tyle fajnych wspomnien...
viga 17.07.2010, 21:13











Chelsea Londyn

» Zarabianie przez internet
» Numery swift iban
» Imiona dla psów






Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!




   Copyright by www.kubica-robert.net