| Pietrow: Wiem co robić |
Przed debiutanckim startem w Formule 1 Witalij Pietrow nie chce stawiać sobie przed sobą innych celów nad poznanie i oswojenie się z bolidem. Jak jednak zaznacza, chciałby utrzymać się możliwie blisko Roberta Kubicy. Ludzie pytają się mnie, czy czuję zdenerwowanie przed pierwszym GP, jednak ja jestem przyzwyczajony do ścigania i wiem, co muszę zrobić - rozpoczyna rosyjski kierowca. Oczywiście w F1 pewne rzeczy wykonuje się inaczej i nadal poznaję samochód oraz to, jak pracować z zespołem, ale czuję się dobrze i nie mogę się już doczekać wyścigu w Bahrajnie - ciągnie Pietrow. Znam ten tor i ścigałem się na jego starym układzie w GP2, ale oczywiście nowa sekcja jest wyzwaniem dla wszystkich kierowców. Nie myślę o tym, czy jakiś tor bardziej pasuje mi od innych, ważne jest dla mnie tylko to, aby samochód dobrze się spisywał i abyśmy byli w stanie znaleźć dobry balans. W Bahrajnie wszystko zależy od osiągów hamulców i przy pełnym zbiorniku paliwa sporym wyzwaniem będzie nie doprowadzić do zablokowania kół i przytarcia opon we wczesnej fazie wyścigu - zaznacza Witalij. Trudno określić mój cel na pierwszy wyścig, ponieważ nadal nie wiemy, w jakim miejscu jesteśmy w stawce w porównaniu do innych zespołów. Nie prowadziłem też samochodu ze wszystkimi nowymi poprawkami. Muszę być realistą co do Bahrajnu, bo to mój pierwszy wyścig F1 i będzie to wielkie doświadczenie i nauka. Moim pierwszym celem jest zatem nabranie pewności siebie przy przechodzeniu przez kolejne etapy weekendu, a kolejnym ukończenie wyścigu i bycie możliwie najbliżej mojego kolegi zespołowego - kończy Pietrow. |
| Administrator; 08.03.2010, 15:44
komentarze [9] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
Ciekawi mnie co o tym myślicie "W garażu, rywalizacja między kierowcami Mercedesa, Schumacherem i Rosbergiem, już się rozpoczęła. Rosberg wyjawił magazynowi Focus, że nie wszystkie informacje dotyczące ustawienia samochodu, będą wymieniane między nim a partnerem z zespołu. "To co jest ważne dla całego zespołu, będzie ujawniane, ale jeśli chodzi o konkretne potrzeby, małe detale, to są elementy, które możemy zachować dla siebie.", powiedział Niemiec." Od razu nasuwa się pytanie kto będzie decydował co jest a co nie jest istotne dla zespołu? Niestety nie jestem w stanie sprawdzić czy to jest prawda ale jeśli tak to potwierdza się (moim zdaniem) że coś jest nie halo w Mercedesie. Ten tekst był dłuższy (nie chciałem Was zanudzać) ale menedżer Schumachera powiedział podobno że Schumi (po złapaniu rytmu) nie będzie miał problemu z przyjechaniem na metę przed Rosbergiem Zrobił to podobno do mikrofonu Monday's Der Taggespiegel. Robi się śmiesznie? Ach Ci Niemcy, naprawdę ich nie rozumiem Zakładam oczywiście że to prawda. |
| renek 08.03.2010, 18:02 |
renek, wlasciwie juz nic na ten temat nie chcialem pisac. Obiecalem nawet nie przeginania paly. Jednak sam zaczales. Widzisz teraz sam jak to jest z Schumacherem. O te wlasnie detale (a nie o to kto ma byc liderem zespolu) byly tak samo nieporozumienia miedzy Michaelem a Rubensem. No i o rezim stajni rowniez. Schumacher posiada taki dar, ze wszedzie gdzie sie wkreci dominuje swoja osobowoscia i wykorzystuje to nawet przeciwko partnerowi w zespole. I nigdy, ale to naprawde nigdy nie napisalem ze Schumacher jest zlym kierowca. Ale reszty sie domysl sam, bo nie chce znow zaczynac starego tematu. |
| Janosik 08.03.2010, 18:15 |
"Od razu nasuwa się pytanie kto będzie decydował co jest a co nie jest istotne dla zespołu?" Może Nick? Niech się gotują we własnym,niemieckim sosie.Zła atmosfera między kierowcami na pewno nie będzie miała dobrego wpływu na zespół. |
| Jamaciek 08.03.2010, 19:12 |
E tam,ja mysle,ze to chyba jest tak w prawie kazdym zespole,ze kierowcy nie dziela sie tak do konca swoim setupem i chyba umiejetnosc jego ustawienia swiadczy tez wlasnie o klasie kierowcy. Robert tez potrafi to robic wspaniale i jesli pamietacie,to tez chyba kiedys nie bardzo chcial podzielic sie wszystkimi swoimi ustawieniami z Nickiem,wydaje mi sie,ze tak cos bylo.
Ale fajna wiadomosc. Czytaliscie moze,ze Orlen ma juz swoj zespol wyscigowy z polskimi kierowcami w Porsche Supercup? W koncu cos! Moze kiedys,kiedys i jeszcze kiedys dojada i do F1...? |
| viga 08.03.2010, 19:46 |
Orlen GPF1 Team Kierowcy: 1.Martyna Wojciechowska 2.Kazuki Nakajima Kierowca testowy: 1.Nick Heidfeld ;) |
| 08.03.2010, 20:19 |
Jakos nie widze w tej wypowiedzi Petrova zadnych kompleksow ani zarozumialosci. Wrecz przeciwnie - bardzo skromna, i na miejscu wypowiedz Rosjanina. Podoba mi sie! |
| G.T. 09.03.2010, 01:07 |
Ten przyszly sklad Orlen GPF1 Team moze byc,a zwlaszcza odwazna Martyna Wojciechowska,ktora w/g mnie ma to,o co brak podejrzewal Pan Stefanovic zespol USF1.
Mi tez sie podoba to co powiedzial V.Petrov. Widac,ze szanuje Roberta Kubice,chce sie duzo nauczyc i walczyc na torze. Na pewno bedzie dobrze dogadywal sie z naszym Robertem,a zespol Renault bedzie wtedy jeszcze lepszy i mocniejszy. |
| viga 09.03.2010, 08:32 |
70. ROCZNICA ZBRODNI KATYŃSKIEJ WOJEWODA MAZOWIECKI, BW.II.0719/9/10, Warszawa, 29 stycznia 2010 r. Pan Zbigniew KORNELL . Szanowny Panie. Proszę przyjąć wyrazy najwyższego uznania dla postawy życiowej Pańskiej matki, śp. Ireny KORNELL. Dzieje jej życia są symbolem losu Polek – żon i matek ofiar Charkowa, Katynia, Miednoje. Codziennym doświadczeniem Pańskiej matki były ból po stracie najbliższej osoby, zmaganie ze świadomością bestialskiego mordu i beznadziejna walka z kłamstwem katyńskim. Sprostanie tym wyzwaniom stanowiło akt bohaterstwa. Natomiast za przejaw heroizmu śp. Ireny KORNELL należy uznać wierność wartościom II Rzeczypospolitej wbrew trudnej sytuacji materialnej i szykanom ze strony władz komunistycznych, zwłaszcza tak drastycznym jak eksmisja do baraku, zamieszkiwanego przez środowiska patologiczne. Chylę czoła także wobec cierpień, które były udziałem Pańskiej matki po 1989 roku. Jej niezawiniona, postępująca degradacja społeczna i upokorzenie zasługują na najwyższy szacunek. Życzę Panu pomyślności w staraniach o uhonorowanie pamięci matki i jej pośmiertne zadośćuczynienie. Z wyrazami szacunku. WOJEWODA MAZOWIECKI |
| Zbigniew KORNELL 12.03.2010, 15:53 |
DLACZEGO NIENAWIDZICIE POLAKÓW ? Do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Od roku 1994, tj. od czasu przymusowego eksmitowania Rodziny Katyńskiej /od roku 1989 wolno pisać z dużej litery/ do baraku przy ulicy Wojska Polskiego nr 4 w Nowym Dworze Mazowieckim, nigdy ten barak nie był udekorowany polskimi flagami narodowymi w święta państwowe: 2 maja, Święto Polskich Barw Narodowych - Dzień Flagi, 3 maja, rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja /1791 r./, 11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości Polski. Tak jest i w tym roku. Dla- tego składam doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Burmistrza Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego, który z przyczyn politycznych degraduje społecznie i represjonuje Rodzinę Katyńską, którą jest Zbigniew KORNELL. Bardziej drastyczne i podlejsze formy represji politycznych spadły na tą Rodzinę Katyńską w roku 1994. Wtedy to władze miasta Nowego Dworu Mazowieckiego oskarżyły, dwa lata przed śmiercią, Wdowę z Rodziny Katyńskiej, Irenę KORNELL, o umyślną dewastację baraku, do którego dopiero co została brutalnie eksmitowana, po przebytym niedawno paraliżu związanym z wylewem krwi do mózgu. W tym samym roku zaczyna się publiczne ośmieszanie i opluwa - nie polskiej Rodziny Katyńskiej, przez władze miasta, na łamach prasy brukowej. W tygodniku „NIE” Jerzego Urbana z 25 sierpnia 1994 r., tego który podżegał do zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki i w dzienniku „Express Wieczorny” z 16 sierpnia 1994 r. Express napisał m.in., że Rodzina Katyńska żebrze o żywność i chodzi po śmietnikach. Takie informacje przekazali gazecie anonimowi urzędnicy- plotkarze z Urzędu Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim, którzy nie chcieli podać swoich nazwisk, którym zabrakło odwagi i merytorycznych argumentów do danej sprawy, o poglądach politycznych wywodzących się z przynależności do byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Najlepiej obrazuje te czasy w wie- lkim skrócie informacja Federacji Rodzin Katyńskich zamieszczona na stronie internetowej: „...rodziny ofiar – rodziny katyńskie – były na różny sposób szykanowane przez komunistyczne władze PRL. Wdowy pozbawiano środków do życia, wyrzucając je z pracy, dzieciom uniemożliwiano podjęcie studiów, synów wcielano do karnych jednostek wojskowych i kierowano do pracy w kopalniach.” Jest rok 2009. Represje polityczne Rodziny Katyńskiej, mające już zna- miona nienawiści, nadal trwają z jeszcze większą mocą w postaci politycznych procesów sądowych i wyroków więzienia, pomimo upadku komunizmu, odzy- skania niepodległości przez Polskę dwadzieścia lat temu i oficjalnego pisma po- chwalnego wręczonego uroczyście przez marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewowi KORNELL: „Z okazji ustanowienia przez Sejm Rzeczypo- spolitej Polskiej 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, proszę przyjąć moje serdeczne podziękowania za wieloletnią walkę o prawdę katyńską oraz umacnianie pamięci o zbrodni katyńskiej i jej Ofiarach. Z wyrazami szacu- nku Bronisław Komorowski” Na wszystkich przykładach tu zamieszczonych wyraźnie widać, dlaczego od kilkunastu lat władze nowodworskie upodobały sobie właśnie rocznicę zbrodni katyńskiej, do mobilizowania wszystkich sił i środków na ten dzień do odprawia- nia modłów w kościołach i pompatycznych przemówień tamże. Wszystko na po- kaz. Rzeczywiście na pokaz. W tegorocznych uroczystościach patriotycznych z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce, które odbyły się w miejscowym kościele, nie było nikogo z władz miasta Nowego Dworu Maz.. Nie było nawet żadnego przedstawiciela tych władz. W roku 2010 w kwietniu przypadać będzie 70 rocznica zbrodni katyńskiej. Zobaczymy co komunistyczne władze Nowego Dworu Mazowieckiego przygotują na te obchody – w geście rozpaczy. Zbigniew KORNELL
|
| Zbigniew KORNELL 12.03.2010, 15:54 |
|
|
|
|
|
|
|